Promile

Nie idź na jazdy po imprezie

Dodane by admin w Ciekawostki, Promile | Zostaw komentarz  

Naukę jazdy prowadzoną przez kursanta z syndromem dnia wczorajszego zatrzymano w Olsztynie.

Tłumaczenie 18-letniego chłopaka, że wypił tylko kilka piw poprzedniego dnia nie pomogło, kiedy badanie wykazało ponad promil alkoholu we krwi. Instruktor prowadzący lekcję twierdził, że niczego nie wyczuł, a kursant wyglądał na po prostu zmęczonego. Mężczyzna może teraz zostać pociągnięty do odpowiedzialności za dopuszczenie pijanego kursanta do jazdy. Jego podopiecznemu grozi do dwóch lat więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu i odsunięcie możliwości robienia kursu na prawo jazdy nawet przez 10 lat.

Uważajmy na siebie, bo i w Kielcach takie kontrole mają miejsce.

Wiadomości z kraju w skrócie – październik 2010

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Promile, Przepisy | Zostaw komentarz  

Korupcja w WORD Poznań
Dwie osoby z kierownictwa Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu podejrzewane m.in. o korupcję i przekroczenie uprawnień zatrzymali policjanci z KWP w Poznaniu. Zatrzymanym zarzuca się wiele nieprawidłowości związanych z niedopełnieniem obowiązków, przekroczeniem uprawnień przy wystawianiu dokumentów, a także korupcję. Za te przestępstwa grozi kara do 12 lat więzienia.

- Nieprawidłowości te polegały między innymi na niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień przy wydawaniu zaświadczeń, które potwierdzały nieprawdę. Weryfikując napływające informacje policjanci natrafili również na dowody działania jednej z zatrzymanych osób w zamian za korzyści majątkowe – powiedział rzecznik.

źródło Gazeta.pl Poznań

Korupcja w WORD Poznań – postawiono zarzuty 150 osobom!
Przed poznańskim sądem rozpoczął się proces dwóch egzaminatorów z poznańskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Prokuratura zarzuciła im przyjmowanie łapówek od kursantów w 2006 roku. Na ławie oskarżonych towarzyszą im osoby, które miały wręczać pieniądze oraz policjanci, którzy jako funkcjonariusze Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu – nie bezinteresownie – zwracali zatrzymane dowody rejestracyjne informuje “Głos Wielkopolski”. W całej aferze łapówkarskiej w poznańskim WORD zarzuty przedstawiono dotąd ok. 150 osobom – kursantom, instruktorom, pośrednikom i egzaminatorom. Dwa lata temu podobną sprawę prowadzono w pilskim WORD – tam podejrzanych było 55 osób.

Początek procesu przypadkowo zbiegł się ze środowym zatrzymaniem dyrektora poznańskiego WORD i jednego z naczelników wydziałów, ale nie miało nic wspólnego z tą sprawą. – Dyrektorowi zarzucamy przekroczenie uprawnień i poświadczanie nieprawdy – mówi Marek Kasprzak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Nieprawidłowości miały powstać m.in. przy kursach na zlecenie urzędu pracy. – Natomiast naczelnik wydziału podejrzany jest również o przestępstwa korupcyjne. Brał po kilkaset złotych i czasem alkohol za przyspieszenie terminu egzaminów i za załatwienie lewych zaświadczeń o ukończeniu kursów. Wyłudzał też poświadczenia nieprawdy i nakłaniał do tego osoby uprawnione do wystawiania zaświadczeń.

Statystyki (nie)przygotowania egzaminowanych
W poznańskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego wiadomo już dokładnie, jakie błędy najczęściej popełniają egzaminowane osoby. Dane są zatrważające – winny nie jest stres, lecz brak umiejętności.

Potwierdzają to statystki oblanych egzaminów na kat. B w Poznaniu – 30 proc. otrzymuje negatywną ocenę już na placu manewrowym, a średnio około 37 proc. – w mieście. W Lesznie na każdą setkę kandydatów ubiegających się o uprawnienia, prawa jazdy nie dostaje 63.
– Około 90 proc. zdających nie umie włączyć wycieraczek lub spryskiwaczy, kiedy zaczyna padać deszcz – mówi Stanisław Wojciak, zastępca dyrektora WORD w Lesznie. – Zaczynają im parować szyby. Widać, że szkolili się podczas pięknej pogody.
Statystyki wskazują też, że podczas egzaminu za kierownicą gorzej radzą sobie panie. Nie potrafią zachować toru jazdy, mylą kierunki jazdy. Mężczyźni za to wykazują się rutyną i pewnością siebie, pochopnie podejmują decyzje.
– Egzaminy na prawo jazdy w kategorii B zdaje 10 procent mniej pań niż mężczyzn – mówi Piotr Korytkowski, dyrektor WORD w Koninie.
źródło: Głos Wielkopolski

Kierował ruchem z 1,5 promila
35-letni mężczyzna kierował ruchem pojazdów w Człuchowie na drodze krajowej, mając ponad półtorej promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna kierował ruchem pojazdów za pomocą tarczy do zatrzymywania. Mężczyzna nie mógł utrzymać równowagi. Po przebadaniu alkotestem okazało się, że 35-letni pracownik ma ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Pracownik uprawniony do kierowania ruchem pojazdów podczas prac drogowych, odpowie za wykonywanie czynności związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Znikną atrapy fotoradarów
Rozmowa z Krzysztofem Tchórzewskim, wiceprzewodniczym sejmowej komisji infrastruktury:
Pytanie: Szykują się rewolucyjne zmiany w przepisach ruchu drogowego. Jakie mają one znaczenie dla kierowców?
Krzysztof Tchórzewski: Bardzo duże. W projekcie nowelizacji ustawy została wprowadzona możliwość tolerancji przekroczenia dozwolonej prędkości o 5 km/godz. To znaczy, że kierowca, który nieznacznie przekroczy prędkość, nie zostanie ukarany mandatem. Wynika to stąd, że na polskich drogach jest duże natężenie ruchu i jest wiele znaków – więcej niż w innych państwach europejskich. Nie można więc oczekiwać, że kierowca koncentrując się na jeździe, co chwilę będzie zerkał na prędkościomierz. Dlatego nieznaczne przekroczenie prędkości to błąd, jaki kierowca może popełnić nieświadomie. Jednak szybsza jazda zostanie uznana za działanie zamierzone i spotka się z karą. Chcemy jednak zlikwidować przypadki, gdy kierowcy dostają wydruki z fotoradarów z miejsc, gdzie jest 60 km/godz., a zmierzono 62 km/godz.

Pytanie: W wielu miejscach fotoradary są ustawiane do zarabiania pieniędzy, a nie do poprawy bezpieczeństwa. Czy to się zmieni?
Krzysztof Tchórzewski: Tak. Fotoradar będzie postawiony w miejscu, gdzie jest szczególnie niebezpiecznie. Każda taka decyzja zostanie poprzedzona opinią policji. Jeżeli okaże się, że tam, gdzie dziś jest fotoradar, nie ma zagrożenia, to maszt na takie urządzenie zostanie zlikwidowany. Znikną też atrapy fotoradarów. Kierowca musi wiedzieć, że tam, gdzie rzeczywiście jest fotoradar, musi jechać zgodnie z przepisami, bo w przeciwnym razie zostanie ukarany. Dlatego w miejscach, gdzie nie będzie fotoradaru, zarówno ich atrapy, jak i puste maszty zostaną usunięte. W miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie pozostaną maszty, będzie konieczne zamontowanie w nich urządzenia. Fotoradary muszą być też widoczne.
źródło: PrawoDrogowe@NEWS

Dentysta zwolnił z obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa
„Jeżdżę bez pasów, zwolnił mnie dentysta” – taką deklarację usłyszeli od niezapiętego w pasy kierowcy policjanci z Dolnego Śląska. I nie ukarali kierowcy mandatem. Nie mogli. Bo dentysta – wbrew pozorom – ma bardzo dużo wspólnego z pasem bezpieczeństwa Stomatolog jest lekarzem, a właśnie lekarz wydaje zaświadczenia zwalniające z jazdy w pasach. Kodeks drogowy mówi tylko o lekarzu, nie określa jego specjalności. Nie wiadomo także, jak taki druk zwolnienia kierowcy ma wyglądać. Policjanci są bezradni. – Jeżeli byłoby to orzeczenie napisane przez lekarza – tak, musiałabym je uznać – mówi Magdalena Krauze z wrocławskiej policji. Problemu w tej luce prawnej nie widzi Ministerstwo Infrastruktury. – Pamiętajmy też, że ten lekarz powinien takie orzeczenie wydawać w dobrej wierze i z poszanowaniem praw pacjenta – mówi. Dlatego zmian w prawie szybko nie należy się spodziewać.

Przypominają o zielonej strzałce
Na najbardziej ruchliwych skrzyżowaniach w Poznaniu pojawiły się specjalne tabliczki, które przypominają kierowcom o obowiązku zatrzymania samochodu przed zieloną strzałką. Tabliczki Zarząd Dróg Miejskich zamontował na dziesięciu skrzyżowaniach. Informują one o karze grożącej kierowcom za zlekceważenie obowiązku zatrzymania się przed strzałką. A mogą za to dostać mandat w wysokości 100 zł i dodatkowy 1 punkt karny.

Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji: – Kierowcy traktują zieloną strzałkę jak zielone światło. A według przepisów jest ona równoznaczna ze znakiem „Stop”.

Czy nowe ostrzeżenia są skuteczne? Sprawdziliśmy, jak działa ono na kierowców skręcających z ul. Dąbrowskiego w Roosevelta. I okazało się, że na dwudziestu przed strzałką zatrzymał się tylko jeden, a kilku nawet nie zwolniło.
źródło: Gazeta Poznań

WORD Toruń, zorganizowana grupa przestępcza na placu egzaminacyjnym
Zatrzymani to mechanik, pracownik techniczny i kierowca. Zdaniem prokuratury mężczyźni razem wyłudzali łapówki od kursantów – choć nie mieli żadnego wpływu na wynik egzaminu.
– W śledztwie pojawił się nowy wątek – przyznaje prokurator Maciej Rybszleger. – Okazuje się, że „koperty” brał personel pomocniczy.

Mężczyźni założyli, że wielu kursantów zdaje egzaminy bez żadnej nieuczciwej pomocy – więc dlaczego by na tym nie zarobić? Zasada działania była prosta. Jeden z pracowników przyjmował od kursanta „zlecenie”. Kiedy później przyszły kierowca przychodził na egzamin, pracownik WORD-u informował o tym swojego kolegę, który pracował na placu egzaminacyjnym. Ten podchodził do egzaminatora i zamieniał z nim kilka słów na nieistotne tematy. Obserwujący scenę kursant był przekonany, że właśnie waży się wynik jego egzaminu. Wsiadał do samochodu i zdawał egzamin – wyłącznie dzięki swoim umiejętnościom, bo najczęściej egzaminator nie miał o niczym pojęcia.

- Jeśli kursant nie zdawał egzaminu, zatrzymani mężczyźni nie brali od niego pieniędzy – wyjaśnia prokurator Maciej Rybszleger. – Tłumaczyli, że „po prostu się nie dało, przecież są kamery”.

Mężczyznom został postawiony zarzut udziału w grupie przestępczej oraz działania na szkodę WORD-u. – Przez ich działalność wśród setek osób rozniosła się informacja, że toruńscy egzaminatorzy biorą łapówki – przyznaje Maciej Rybszleger. Trzej mężczyźni wzięli znacznie więcej pieniędzy niż Jerzy S., były egzaminator, którego również zatrzymała prokuratura. Niewykluczone, że dojdzie do kolejnych zatrzymań. Wszystkim, którym postawiono zarzut udziału w korupcji, grozi do ośmiu lat więzienia.
źródło: Gazeta Pomorska

Wiadomości z kraju w skrócie

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Promile | Zostaw komentarz  

Suwałki: Właściciel OSK skazany za gwałt

Sąd Okręgowy w Suwałkach skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat właściciela suwalskiej szkoły nauki jazdy Wojciecha P., oskarżonego o zgwałcenie 20-letniej kursantki. Wojciech P. został oskarżony o to, że w 2006 r. podstępem zwabił po lekcji jazdy swoją kursantkę do jednego z pomieszczeń ośrodka szkolenia i tam ją zgwałcił. Poszkodowana nie poinformowała o tym wówczas nikogo. Dopiero, kiedy jej siostra chciała pójść do tej samej szkoły na kurs prawa jazdy, powiedziała o gwałcie rodzinie, a ta zawiadomiła prokuraturę. Poszkodowana kobieta ukończyła kurs prawa jazdy, a egzamin zdała za pierwszym podejściem. Sąd nakazał także wypłatę 5 tys. zł zadośćuczynienia kobiecie. Wyrok jest prawomocny.

Włocławek przesiada się z Citroena do Toyoty

Toyota wygrała przetarg na dzierżawę samochodów dla Włocławskiego WORD. Oznacza to, że szkoły jazdy będą zmuszone do zmiany samochodów. Prawdopodobnie oznacza to wymianę około stu pojazdów, a co za tym idzie problemy dla szkół i kursantów, większe koszty i podwyżki cen. Niektóre ośrodki prawdopodobnie nie wytrzymają finansowo zaistniałej sytuacji i zakończą działalność. Koszt nowej Toyoty Yaris to 43 tys. złotych, a takie będą na celowniku klientów, gdyż starsze modele nie posiadają 6-biegowej skrzyni biegów. Umowa została podpisana na cztery lata.

WORD jak zwykle tłumaczy, że kursant powinien umieć jeździć na każdym samochodzie. Jeden z właścicieli szkoły nauki jazdy odpowiada na ten argument: – Ja mogę szkolić nawet na syrence, pytanie tylko, co na to klienci. Niektórzy zwracają uwagę na różnice w poszczególnych modelach nawet wtedy, gdy dotyczą tylko świateł.

Sytuacja powtarza się co kilka lat w całym kraju. Powstają projekty, które zakładają, że kursant mógłby zdawać egzamin na takim samochodzie, na którym odbywał kurs. Wciąż jednak nic z tego nie wynika.

Instruktor z 3,5 promila uczył na kategorię A

TARNOBRZEG. Blisko 3,5 promila alkoholu wydmuchał wczoraj w alkomat instruktor jazdy złapany przez policyjny patrol w centrum Tarnobrzega. 39-latek prowadził VW Transportera, a przed nim, na motocyklu, jechała młoda kursantka. Pijany instruktor został zatrzymany w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty. Za niebezpieczeństwo na jakie naraził kursantkę oraz innych użytkowników dróg grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3.

Korupcja w Poznaniu

Dwaj egzaminatorzy związani z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Poznaniu zostali oskarżeni o przyjmowanie łapówek. Waldemarowi Z. i Kazimierzowi J. zarzucono, że przyjęli od kursantów pieniądze za pozytywne załatwianie egzaminów na prawo jazdy. Akt oskarżenia, w którym pojawiają się nazwiska egzaminatorów, dotyczy również osób, które wręczyły korzyści łapówki funkcjonariuszom Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu. Brali oni pieniądze w zamian za zwrot zatrzymanych wcześniej dowodów rejestracyjnych.

Śledztwo zakończone przez poznańską prokuraturę to kolejna odsłona korupcji w WORD. Wcześniej na ławie oskarżonych zasiedli nie tylko egzaminatorzy, ale nauczyciele jazdy oraz kursanci.

Zatrzymany za promile dwa razy.. jednego dnia

Dodane by admin w Promile | Zostaw komentarz  

Dwukrotnie policjanci zatrzymywali w niedzielę 60-letniego mieszkańca Rudy Strawczyńskiej, który kierował po pijanemu. Tyle, że raz samochodem, a drugi raz rowerem.

Było około godz. 17 kiedy funkcjonariusze chcieli zatrzymać do kontroli volkswagena Passata. – Kierowca zignorował sygnał do zatrzymania, policjanci pojechali więc za nim i na jego posesji wylegitymowali mężczyznę oraz sprawdzili stan trzeźwości – opowiada Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. Okazało się, że kierowca miał w organizmie prawie 2,5 promila. Policjanci wręczyli mu wezwanie, aby stawił się na przesłuchanie do komendy i odjechali. Cztery godziny później patrol policji zatrzymał w tym rejonie rowerzystę, który jechał od krawężnika do krawężnika. – I okazało się, że to ten sam mężczyzna, tyle że badanie alkomatem wykazało już nieco mniej alkoholu w organizmie – opowiada rzecznik. Tym razem policjanci zabrali 60-latka na komendę do policyjnej izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwieje może spodziewać się zarzutów za dwukrotną jazdę po pijanemu.

źródło: Gazeta Kielce

Pijaną matkę wiozła 12-letnia córeczka

Dodane by admin w Promile | Zostaw komentarz  

Na karę roku i dwóch miesięcy więzienia skazał sąd w Kaliszu 35-letnią kobietę, która w ubiegłym roku pozwoliła swojej 12-letniej córce prowadzić samochód na drodze publicznej. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd warunkowo zawiesił wykonanie kary na trzy lata, ustanowił dozór kuratora, zakazał kobiecie prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata oraz zobowiązał ją do powstrzymania się od spożywania alkoholu. Początkowo kobiecie groziła kara do dziesięciu lat więzienia.

Podczas jazdy kobieta siedziała na tylnym siedzeniu razem ze swoimi synami – dwu- i pięcioletnim.

W sumie skazanej przedstawiono trzy zarzuty. Pierwszy to kierowanie autem po pijanemu (miała blisko cztery promile alkoholu w wydychanym powietrzu) – początkowo to ona prowadziła Volkswagena Passata, ale później kazała dowieźć się do domu córce. Drugi zarzut dotyczył narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania uszczerbku na zdrowiu. Kolejny zarzut był związany z usiłowaniem wręczenia 200zł łapówki policjantom interweniującym po zatrzymaniu.

źródło: nasygnale.pl

3,2 promila i jazda!

Dodane by admin w Promile | Zostaw komentarz  

Jak przejechać przez rondo z 3,2 promila na pokładzie? Najlepiej z lewej strony i na bosaka.

Kamery nagrały, jak kierowca na ulicy Armii Krajowej zjechał na lewy pas, a następnie z tego pasa wjechał pod prąd na Rondo Solidarności w Starachowicach. Za kierownicą siedział 38-letni Starachowiczanin ubrany tylko w spodenki. Zapomniał zarówno koszuli, jak i butów. W wydychanym powietrzu miał 3,2 promila alkoholu.

źródło: Echo Dnia

Legalnie rowerem po piwku?

Dodane by admin w Aktualności, Promile | Zostaw komentarz  

rowerzystaKontrowersyjna inicjatywa kieleckiego posła. Uważa on, że jedno piwo nie zaszkodzi rowerzyście i chce doprowadzić do takiej zmiany prawa, aby nie był za jego wypicie karany

- Zwrócili się do mnie rowerzyści z propozycja, bym zajął się kwestią kar za jazdę po wypiciu alkoholu. Obecne prawo jest takie, że za wypicie jednego piwa mogą trafić do aresztu. To mnie zainspirowało do podjęcia działań – mówi Artur Gierada, kieliecki poseł PO. Pierwszy raz z interpelacją do ministra sprawiedliwości wystąpił rok temu. Zaproponował zmianę przepisów tak, by rowerzyści byli karani dopiero po przekroczeniu 0,5 promila alkoholu we krwi (obecnie 0,2 promila), a jeśli mają poniżej 0,5 promila to tylko w przypadku spowodowania zagrożenia na drodze. „Ponieważ rowerzysta ma silniejszą motywację, by jechać ostrożnie (bo to on sam odniesie w razie wypadku największe obrażenia) oraz rozwija mniejsze prędkości, można mu pozwolić na spożycie nieco większej ilości alkoholu” – przekonywał. Zwracał też uwagę, że rowerzyści powodują poniżej 10 procent wypadków, a stanowią połowę ukaranych za jazdę w stanie nietrzeźwym.

Czytaj więcej

Popili

Dodane by admin w Promile | Zostaw komentarz  

alkomatNietrzeźwy kierowca busa wiózł pasażerów
0,81 promila alkoholu miał wydychanym powietrzu kierowca busa zatrzymany w poniedziałkowy ranek do kontroli w Tokarni w powiecie kieleckim. Wiózł dziesięciu pasażerów.

Około godziny 7.50 policjanci ze świętokrzyskiej drogówki zatrzymali do kontroli w Tokarni (gmina Chęciny) busa marki mercedes jadącego z Radomia do Krakowa.

- 35-letni kierowca wiózł dziesięciu pasażerów. Badanie wykazało, że mężczyzna ma 0,81 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Został zatrzymany, a bus trafił na policyjny parking – informuje Grzegorz Dudek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.

Pijany wjechał w radiowóz i próbował uciec
Ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał 24-letni kierowca motoroweru, który w piątek wieczorem na skrzyżowaniu ulic Sandomierskiej i Legionów w Ćmielowie uderzył w stojący oznakowany radiowóz.

Motorowerzysta próbował uciec, ale policjanci uszkodzonym autem dogonili go na ulicy Kolejowej. Pierwsze badanie alkomatem dało wynik 2,24 promila, drugie badanie – około 2,5 promila. Młody człowiek został zatrzymany. Na szczęście nikomu nic się nie stało.