Nauka jazdy

W Lublinie ścigają źle oznakowane ‚eLki’

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Przepisy | 1 komentarz

Mandat w wysokości 50zł otrzymał jeden z lubelskich instruktorów za brak nazwy miasta w adresie OSK na drzwiach pojazdu.

Do tej pory lubelska policja przymykała oko na przepis nakazujący umieszczenie na samochodzie pełnego adresu Ośrodka Szkolenia Kierowców i udzielała jedynie pouczenia. Policjanci nie zamierzają być jednak dłużej pobłażliwi. Właściciele ośrodków twierdzą, że powinno się polować na tzw. ‚wolnych strzelców’, czyli w ogóle nie oznaczone ‚eLki’. Są to pojazdy nie będące przynależnością żadnego z OSK, czasem instruktorzy nie posiadają uprawnień lub samochód nie jest przystosowany do prowadzenia szkolenia.

– Istotnie, nieoznakowane samochody można na ulicach Lublina spotkać niemal każdego dnia. To właśnie takich ludzi policja powinna karać w pierwszej kolejności – komentuje Andrzej Biszek, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Lublinie.

– Kontrole, które prowadzimy wspólnie z policją mają właśnie na celu wyeliminowanie z rynku takich dzikich szkół jazdy – mówi Tadeusz Franaszczuk, dyrektor Wydziału Komunikacji UM w Lublinie. – Musimy zwracać uwagę nawet na z pozoru nieznaczne uchybienia w oznakowaniu pojazdu. Wiele miejscowości pod Lublinem ma takie same adresy, jak sam Lublin, więc dla nas brak nazwy miasta w adresie jest wprowadzaniem w błąd. Przepisy wymagają oznaczenia, a my jesteśmy od tego, żeby je bezwzględnie egzekwować.

Instruktor odpowie za ‚rozpisywanie jazd’ przed egzaminem

Dodane by admin w Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

Instruktor ze Zduńskiej Woli został oskarżony o fałszowanie dokumentów i wyłudzanie pieniędzy od kursantów. W kłopoty w zamian za chęć pójścia na rękę, wrobili go jego kursanci.

Rozpisywanie jazd przed egzaminem polega na wypisaniu zaświadczenia o ukończeniu kursu przed odbyciem wszystkich jazd przez kursanta. Jest to praktyka niedozwolona jednak czasem stosowana przez instruktorów. W ten sposób kursant może wcześniej umówić w WORD egzamin, na który niejednokrotnie trzeba czekać kilka tygodni. Dzięki temu w czasie oczekiwania może wyjeździć kilka godzin z puli trzydziestu, które kupił w ramach kursu, nie tracąc na dłuższy czas kontaktu z samochodem. Instruktor w ten sposób naraża się dla dobra kursanta i traci swój potencjalny zysk bo zmniejsza w ten sposób szanse na wykupienie przez klienta godzin dodatkowych przed egzaminem.

Tak też zachował się instruktor ze Zduńskiej wypisując zaświadczenie swojej kursantce. Ta, po otrzymaniu dokumentu, odwdzięczyła się rezygnacją z kursu i żądaniem zwrotu pieniędzy za jazdy, których nie odbyła, mimo że nieoficjalnie miała zajęcia wykorzystać przed egzaminem. Zagroziła też, że jeżeli nie otrzyma pieniędzy zgłosi sprawę na Policji i mediom. Tak też zrobiła namawiając kilka innych osób do tego samego.

– Zostałem wrobiony. Kursanci, którzy złożyli doniesienie, nie mówią prawdy. W składanych zeznaniach nie potwierdzają opisanego przeze mnie stanu faktycznego. Twierdzą, że nie wiedzieli co podpisują, że zostali namówieni przeze mnie do podpisania potwierdzenia odbycia szkolenia, którego nie było i którego nigdy nie zamierzałem przeprowadzić – żali się pan Marek. – Zostałem wciągnięty w paskudną grę i nie wiem jak z tego wybrnąć. Jestem wieloletnim dydaktykiem i pasjonatem swojego zawodu. Przez wiele lat współpracowałem z Instytutem Transportu Samochodowego w Warszawie i działałem na rzecz poprawy procesu szkolenia i egzaminowania. Nie mógłbym podeptać tego, o co walczyłem przez wiele lat. Mój adwokat nalega, abym stał na stanowisku, że zajęcia odbyły się zgodnie z istniejącymi dokumentami to potwierdzającymi, czyli kartami przeprowadzonych zajęć i zaświadczeniami o ukończeniu kursu. Twierdzi, że zeznając prawdę, przyznam się do poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Pytanie, co mam robić i komu uwierzy sędzia?

Inne pytanie, to co z poświadczeniem nieprawdy swoim podpisem na karcie jazd, przez panią kursantkę? Czy ‚cwana’ Pani kursantka nie powinna za to odpowiedzieć?

Jeszcze inne pytanie to czy w obecnej trudnej sytuacji na rynku nauki jazdy przy dodatkowo zaniżanych cenach kursów, instruktorzy i OSK powinni iść na rękę i narażać się, po to aby kursant zaoszczędził kilkadziesiąt złotych na dodatkowych godzinach przed egzaminem? Zwłaszcza, że problem długiego oczekiwania na egzamin rozwiązuje się sam przez kryzys w branży – mniej kursantów, mniej zapisów na egzamin – krótsze kolejki.

Wiadomości z kraju w skrócie

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Promile | Zostaw komentarz  

Suwałki: Właściciel OSK skazany za gwałt

Sąd Okręgowy w Suwałkach skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat właściciela suwalskiej szkoły nauki jazdy Wojciecha P., oskarżonego o zgwałcenie 20-letniej kursantki. Wojciech P. został oskarżony o to, że w 2006 r. podstępem zwabił po lekcji jazdy swoją kursantkę do jednego z pomieszczeń ośrodka szkolenia i tam ją zgwałcił. Poszkodowana nie poinformowała o tym wówczas nikogo. Dopiero, kiedy jej siostra chciała pójść do tej samej szkoły na kurs prawa jazdy, powiedziała o gwałcie rodzinie, a ta zawiadomiła prokuraturę. Poszkodowana kobieta ukończyła kurs prawa jazdy, a egzamin zdała za pierwszym podejściem. Sąd nakazał także wypłatę 5 tys. zł zadośćuczynienia kobiecie. Wyrok jest prawomocny.

Włocławek przesiada się z Citroena do Toyoty

Toyota wygrała przetarg na dzierżawę samochodów dla Włocławskiego WORD. Oznacza to, że szkoły jazdy będą zmuszone do zmiany samochodów. Prawdopodobnie oznacza to wymianę około stu pojazdów, a co za tym idzie problemy dla szkół i kursantów, większe koszty i podwyżki cen. Niektóre ośrodki prawdopodobnie nie wytrzymają finansowo zaistniałej sytuacji i zakończą działalność. Koszt nowej Toyoty Yaris to 43 tys. złotych, a takie będą na celowniku klientów, gdyż starsze modele nie posiadają 6-biegowej skrzyni biegów. Umowa została podpisana na cztery lata.

WORD jak zwykle tłumaczy, że kursant powinien umieć jeździć na każdym samochodzie. Jeden z właścicieli szkoły nauki jazdy odpowiada na ten argument: – Ja mogę szkolić nawet na syrence, pytanie tylko, co na to klienci. Niektórzy zwracają uwagę na różnice w poszczególnych modelach nawet wtedy, gdy dotyczą tylko świateł.

Sytuacja powtarza się co kilka lat w całym kraju. Powstają projekty, które zakładają, że kursant mógłby zdawać egzamin na takim samochodzie, na którym odbywał kurs. Wciąż jednak nic z tego nie wynika.

Instruktor z 3,5 promila uczył na kategorię A

TARNOBRZEG. Blisko 3,5 promila alkoholu wydmuchał wczoraj w alkomat instruktor jazdy złapany przez policyjny patrol w centrum Tarnobrzega. 39-latek prowadził VW Transportera, a przed nim, na motocyklu, jechała młoda kursantka. Pijany instruktor został zatrzymany w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty. Za niebezpieczeństwo na jakie naraził kursantkę oraz innych użytkowników dróg grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3.

Korupcja w Poznaniu

Dwaj egzaminatorzy związani z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Poznaniu zostali oskarżeni o przyjmowanie łapówek. Waldemarowi Z. i Kazimierzowi J. zarzucono, że przyjęli od kursantów pieniądze za pozytywne załatwianie egzaminów na prawo jazdy. Akt oskarżenia, w którym pojawiają się nazwiska egzaminatorów, dotyczy również osób, które wręczyły korzyści łapówki funkcjonariuszom Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu. Brali oni pieniądze w zamian za zwrot zatrzymanych wcześniej dowodów rejestracyjnych.

Śledztwo zakończone przez poznańską prokuraturę to kolejna odsłona korupcji w WORD. Wcześniej na ławie oskarżonych zasiedli nie tylko egzaminatorzy, ale nauczyciele jazdy oraz kursanci.

Kryzys w branży potrwa jeszcze ponad 10 lat!

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, WORD Kielce | Zostaw komentarz  

Jak podaje ‚Miesięcznik Szkoła Jazdy’ liczba wydanych dokumentów prawa jazdy w maju bieżącego roku jest o 14% niższa niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Niż demograficzny będzie negatywnie oddziaływał na branżę nauki jazdy być może nawet do 2022 roku.

Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) w maju tego roku wydano 41 664 praw jazdy, w zeszłym roku ta liczba wynosiła 48 128 – to spadek o 6464 osób. Spowodowana mniejszą ilością kandydatów na kierowców sytuacja ma wpływ na kondycję ekonomiczną WORDów i Ośrodków Szkolenia Kierowców.

- OSK wyraźnie odczuwają dekoniunkturę. Dotyczy to w tym samym stopniu szkół, które powstały rok temu, jak i tych działających nieprzerwanie od 1989 roku. Niektóre ośrodku już zniknęły z rynku – mówi Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. - Mamy do czynienia z niżem demograficznym, a do tego ludzie nie mają pieniędzy i odkładają decyzje o zrobieniu prawa jazdy na później. Wyraźnie zmniejszyła się także liczba kursantów na kategorie C i D, bo koszty szkolenia są wysokie. To powoduje, że zawód kierowcy zanika.

- Obserwujemy spadek zainteresowania szkoleniem od listopada 2009 roku. W ostatnim czasie zgłaszamy do WORD-ów o 40 proc. mniej kandydatów na egzamin – mówi Władysław Drzazga, prezes gorzowskiego Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców.

Z danych demograficznych wynika, że liczba urodzeń w Polsce spada nieprzerwanie od 1984 aż do 2003 roku. Biorąc pod uwagę, że dzisiejsi kursanci rodzili się przed 1993 rokiem, daje to jeszcze jeszcze 10 lat tendencji spadkowej. Liczba kandydatów na kierowców zacznie rosnąć dopiero około 2022 roku.

Jak właściciele OSK chcą przetrwać do tego czasu? - Przede wszystkim trzeba zahamować wojnę cenową. Zaniżanie cen kursów jest bardzo niekorzystne dla całej branży. Dlatego warto by pomyśleć o cenie minimalnej za kurs. Tak, jak jest na przykład na stacjach diagnostycznych – uważa Drzazga.

Wyścigi cenowe doprowadziły do kursów w cenie wynoszącej nawet 800zł. Odbija się to na jakości i poziomie szkolenia. Taka cena jest poniżej kosztów i rekompensowana jest na pomocach naukowych, wyposażeniu OSK czy przede wszystkim płacach instruktorów. A to wszystko przekłada się na poziom wyszkolenia kursanta. Zdaniem ekspertów z branży ceny kursów powinny powrócić do normalnego poziomu, czyli ponad 1,5 tys. zł. Wtedy najważniejszym kryterium wyboru szkoły będzie jej renoma. Na rynku utrzymają się tylko te szkoły, które postawią na jakość i zadbają o odpowiednią promocję.

Czytaj więcej

Podwyżka opłaty za egzamin?

Dodane by admin w Nauka jazdy, WORD Kielce | Zostaw komentarz  

Przygotuj się na drakońskie podwyżki. Opłaty za egzamin na prawo jazdy mogą wzrosnąć nawet o 30 proc. Podwyżek, i to już od jesieni, domagają się dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Dyrektorzy WORD-ów twierdzą, że opłaty nie zmieniły się od czterech lat, a przez ten czas wzrosły ceny paliw i pensje dla egzaminatorów. Ostatnia podwyżka była w styczniu 2006 r. Wtedy na przykład paliwo kosztowało ok. 3 zł. Na podwyżkę raczej zgodzi się i Sejm i resort infrastruktury. Dyrektorzy ośrodków nie obawiają się, że podwyżka opłat za egzamin odstraszy potencjalnych chętnych, bo na prawo jazdy zapotrzebowanie będzie zawsze.

Kursanci są zbulwersowani.
– Ceny benzyny nie są żadnym argumentem. Rok temu skrócono czas zdawania egzaminu z 40 do 25 minut, więc auta spalają mniej paliwa. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że właściciele szkół jazdy nie podniosą cen za kurs. Nie zrobią tego, bo jak twierdzą, kursanci wybiorą tańszą konkurencję

źródło: grupa33

Czy opłaca się być instruktorem?

Dodane by admin w Nauka jazdy | 7 komentarze

ile zarabia instruktor nauki jazdyCiekawa dyskusja wywiązała się na jednym z for poświęconych nauce jazdy. Poruszane tematy to m.in. płace instruktorów, kryzys w branży i szkodliwość szkół zaniżających ceny kursów. Oto kilka ciekawych cytatów z wypowiedzi użytkowników. Zapraszam do komentowania.

INSTR: Czy warto zostać instruktorem? Czy się opłaca? Moje przemyślenia… Powiem tak warto spróbować i się sprawdzić, ale po 1,5 roku jazdy dochodzę do wniosku że nie powinno się traktować tejże pracy jako pracy pełnoetatowej. Kiedy ja osobiście zaczynałem kurs pojechałem do mojego zacnego Pana Instruktora, który jeszcze mnie przygotowywał do mojego egzaminu na prawo jazdy. Powiedział że warto, żeby próbować. Tak więc poszedłem za radą zrobiłem kurs, zdałem za 2gim razem. (…) Zacząłem więc jeździć jako instruktor. Oczywiście na początku stawka nie była rewelacyjna, ale cieszyło bardzo bo było to coś nowego. Kontakt z ludźmi, poznawanie branży. Jeżdżę już 1,5 roku i pomału przestaje się to podobać. Spełniam się w zawodzie, ludzie mnie lubią i ja ich też, zdawalność też w porządku, ale motywacji zero… Czasami trafi się jakiś „lewy” kursant który przejeździ 38h i nadal jest „lewy” (tak, tak teraz już nie obawiam się używać tego określenia) to ręce opadają i zadaję sobie pytanie „za jakie grzechy ja tu siedzę?” . Umowa co prawda o pracę ale najniższa stawka krajowa (prawdziwa wypłata idzie pod stołem). Także emerytura kosmiczna (o ile w ogóle można na nią liczyć) i kredyt w banku przyznany na 8tyś zł za co możemy kupić 10 letni samochód klepany przez turków w stodole pod Berlinem. Czas pracy też nie jest normowany, można pójść na 2h do pracy, potem 5h okienka i znowu. Co prawda może to komuś odpowiadać ja tylko wyrażam swoją opinie. Dodam jeszcze że za 160 – 170h pracy zarabiam około 1400zł – 1500zł bez żadnych dodatków, świadczeń o bonach świątecznych nie wspomnę. (…) Podsumowując: praca jest fajna, na pewno rozwija, możliwość przebywania z ludźmi, satysfakcja z ich zdanego egzaminu, przychodzi ktoś kto nie wie co to samochód, a potem dzwoni że zdał egzamin. Są również i minusy o których już wspomniałem wcześniej, a może to tylko ja trafiłem na takiego pracodawcę, pomimo złożonych CV rynek się nie rusza, dodam tylko że dorabiam jeszcze w 2 innych firmach na umowę – zlecenie za lepszą stawkę. Ale trzeba zadać sobie pytanie, wyjeżdżasz 200h i zarabiasz około 2.000pln więc czy warto?

Czytaj więcej

Nowa szkoła jazdy w Kielcach

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

Jeżeli komuś się zdawało, że w Kielcach nie ma już miejsca na kolejne szkoły.. to był w błędzie. Działalność rozpoczął nowy OSK – Szkoła jazdy Snopek. Załogę tworzy dwójka instruktorów – ojciec i syn, oboje z dużym doświadczeniem w zawodzie. Jest to 51. zarejestrowany w Kielcach Ośrodek Szkolenia Kierowców.

PrawoJazdyKielce.info życzy powodzenia.

Egzamin na własnym samochodzie?

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Przepisy | Zostaw komentarz  

Nissany Micra w kieleckim WORDInstruktorzy z województwa małopolskiego wystosowali list otwarty do posła Jana Tomaki – Przewodniczącego Nadzwyczajnej Podkomisji do sprawy rozpatrywania rządowego projektu Ustawy o kierujących pojazdami. W liście apelują o możliwość wyboru przez zdającego samochodu, na którym miałby odbywać się egzamin praktyczny. Środowisko instruktorskie opowiada się w ten sposób przeciwko procesowi ciągłego wymieniania floty w WORDach, co przysparza kłopotu zdającym oraz wymusza na szkołach jazdy wymianę samochodów, co za tym idzie niepotrzebne drastyczne zwiększenie kosztów. Dla WORDów i dealerów samochodowych natomiast stanowi to łatwą okazją do zarobku, będącą również (za kulisami) procesem ustawianym i korupcyjnym. Autorzy grożą nawet bojkotem wymiany aut i blokowaniem WORDów.

Poniżej (kliknij ‚czytaj więcej’) można przeczytać pełną treść listu.

Czytaj więcej

Instruktor ponosi winę za wypadek, kursantka uniewinniona

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

kursantka uniewinniona, instruktor skazanySąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił kursantkę Mirosławę D., oskarżoną o spowodowanie śmiertelnego wypadku w 2007 roku podczas zajęć nauki jazdy.

W pierwszym wyroku, w grudniu ubiegłego roku, Sąd Rejonowy uznał współwinę kursantki i instruktora, skazując kursantkę na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 3 tysiące złotych grzywny. Instruktor został skazany na 2,5 roku więzienia oraz 3 lata zakazu wykonywania zawodu oraz prowadzenia pojazdów.

Po wniesieniu apelacji Sąd Okręgowy w Lublinie zmienił wyrok uniewinniając kursantkę oraz uchylając zakaz prowadzenia pojazdów instruktorowi Mariuszowi I. uznając, że dopuścił się on naruszenia zasad bezpieczeństwa nieumyślnie.

Według Sądu nie można uznać Mirosławy D. winnej za spowodowanie wypadku gdyż odpowiedzialność za lekcję nauki jazdy ponosi instruktor, który decyduje m.in. z jaką prędkością porusza się auto. Sędzia Arkadiusz Śmiech tłumaczył tą decyzję tym, że kobieta była „współprowadzącą pojazd w sposób zależny”, a sposób jej jazdy po drodze „warunkuje obecność instruktora bądź egzaminatora”.

Wypadek miał miejsce w zimie, Mirosława D. kierując Nissanem Micrą podczas kursu doszkalającego wpadła w poślizg i zjechała na lewą stronę jezdni uderzając w Fiata Seicento. W wypadku zginęły dwie osoby – pasażerka z Fiata i druga kursantka z Nissana. Pojazd nauki jazdy nie miał zimowych opon.

Żale instruktorki z Katowic

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy | 2 komentarze

Niemogąca znaleźć pracy instruktorka z Katowic udzieliła wywiadu tamtejszej Gazecie. W rozmowie obsmarowuje kolegów po fachu oraz jakość i kontrolę nad szkoleniami w Polsce. Po części ma racje, ale wydaje się też, że momentami przesadza i zbytnio uogólnia.

W interesie instruktora nie leży, by kogoś nauczyć prowadzenia auta. Dlatego zdarza się, że niektórzy za kursantów zmieniają biegi, hamują, wciskają sprzęgło i gaz – o kulisach szkolenia kierowców z panią Urszulą, instruktorką z Bytomia, rozmawia Tomasz Głogowski.

Urszula, instruktorka jazdy z Bytomia (nazwisko znane redakcji): Do tej pory pracowałam na etacie w prywatnym ośrodku, ale, niestety, został zlikwidowany. Myślałam, że ze znalezieniem kolejnego zajęcia nie będzie problemu, ale bardzo się myliłam. Wszyscy szefowie szkół jazdy na Górnym Śląsku, do których się zgłosiłam, stawiali sprawę jasno. O etacie nie ma mowy, bo to im się nie opłaca, ale możemy pójść na pewien układ. Kurs prawa jazdy kosztuje średnio 1 tys. zł. Ja zwerbuję kursantów i od każdego będę odpalać kierownikowi 200 zł. Resztę pieniędzy mam dla siebie i szkoły jazdy nie interesuje, jak kurs będzie wyglądał, ile będzie jazd i zajęć teoretycznych. Możemy przerobić cały program i wszystkie jazdy, ale równie dobrze możemy ze dwa razy przejechać się po mieście i koniec. Kursant i tak dostanie zaświadczenie podpisane przeze mnie i przez szefa takiej szkoły jazdy, że zaliczył kurs. Będzie mógł przystąpić do egzaminu.

Czytaj więcej

OSK doszkalają kierowców nielegalnie

Dodane by admin w Nauka jazdy, Przepisy | Zostaw komentarz  

Ośrodki szkolenia kierowców działają nielegalnie doszkalając osoby już posiadające uprawnienia, które jednak np. nie czują się pewnie za kierownicą. Takie stanowisko zajęło Ministerstwo Infrastruktury.

Opinia ta zawarta została w odpowiedzi na zapytanie, które do resortu skierowało niedawno Polskie Stowarzyszenie Motorowe w związku z niejasną sytuacją na rynku. W odpowiedzi departamentu transportu można przeczytać, że szkolenia z doskonalenia techniki jazdy osób już posiadających uprawnienia, mogą być prowadzone po uzyskaniu wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzących Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy (ODTJ).
Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Andrzej Bogdanowicz podkreśla tu, że kwestie te w jasny sposób reguluje ustawa Prawo o ruchu drogowym. Działalność gospodarcza w zakresie doskonalenia techniki jazdy osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym stanowi działalność regulowaną, dlatego wymagane jest tu uzyskanie wpisu do odpowiedniego rejestru.

Rzeczywistość
Odpowiedź ta jasno wskazuje, że wszelkie ośrodki, które prowadzą szkolenia dla osób posiadających już uprawnienia, robią to niezgodnie z przepisami. Sprawa dotyczy głównie ośrodków szkolących na podstawowe kategorie. Większość ma przecież w swojej ofercie możliwość odbywania „przypominających” jazd dla osób, które mają prawo jazdy, ale już od dłuższego czasu nie siedziały za kółkiem.
– Wynika z tego, że wszyscy łamią prawo – śmieje się pan Tomasz, właściciel jednego z OSK w Zachodniopomorskiem. – Wszystkie szkoły, które znam, dopuszczają możliwość doszkalania osób które dawno nie jeździły. Nie spotkałem się, żeby ktoś miał z tego powodu jakieś nieprzyjemności. ODTJ-otów jest mało i nie wyobrażam sobie, żeby np. osoba, która chciała przez dwie godziny obyć się ponownie za kierownicą, musiała szukać gdzieś w Polsce specjalnego ośrodka.

Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy?
Oprócz tradycyjnych szkół jazdy podobną działalnością zajmują się również szkoły doskonalące umiejętności prowadzenia pojazdów, które prowadzone są przez znane marki samochodowe, przez co stać je na zakup lub dzierżawę infrastruktury niezbędnej do prowadzenia ODTJ-otu.

– Ustawa istotnie przewiduje, że aby prowadzić zajęcia doskonalące technikę jazdy, należy mieć status ODTJ-otu – mówi Michał Kopeć, dyrektor markowanej przez Skodę Szkoły Auto. – Aby na przykład prowadzić zajęcia z eco drivingu, trzeba niestety posiadać do tego specjalny plac, który jest tak naprawdę w tym przypadku zbędny. My również musieliśmy zarejestrować swoją działalność jako ODTJ i wydzierżawić infrastrukturę, która w przypadku wielu szkoleń nie jest wykorzystywana. Ustawa jest w tym przypadku nieżyciowa.

I co z tego wynika?
Jak dotąd brak jest doniesień o jakichkolwiek konsekwencjach dla niebędących ODTJ-otami autoszkół, które prowadzą zajęcia reedukacyjne i doszkalające.

- Można dyskutować o celowości niektórych zapisów, jak np. obowiązek posiadania specjalnej infrastruktury przez przedsiębiorcę, który doszkala kierowców tylko w ruchu drogowym, ale nie zwalnia to nikogo z obowiązku przestrzegania prawa. A w świetle obowiązujących przepisów OSK nie może szkolić nikogo, kto już posiada właściwe uprawnienia do kierowania pojazdem – mówi Adam Goss, kierownik Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy Automobilklubu Polski. – Tajemnicą poliszynela jest, że OSK takie doszkalania prowadzą. I albo wpisują te osoby do ewidencji nieprawnie, albo biorą po prostu pieniądze do kieszeni bez żadnych formalności. Jednak w przypadku jakiejkolwiek kontroli lub nieszczęścia podczas szkolenia OSK narażają się na poważne kłopoty.

źródło: Szkoła Jazdy oraz motogazeta.pl

Koperta na egzaminie

Dodane by admin w Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

Filmik instruktażowy jak poprawnie wykonać ‚kopertę’ na egzaminie. Polecam. :)

Dwa nowe OSK w Kielcach

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

W ostatnim czasie na liście kieleckich OSK prowadzonej przez Urząd Miasta pojawiły się dwie nowe pozycje – Ośrodek Szkolenia Ekspert (www) oraz Szkoła Jazdy MM (www). Ta druga jest na wspomnianej liście już 50. pozycją.

Wieść niesie również, jakoby na sprzedaż została wystawiona Szkoła Jazdy „Renoma”, której działalność została jakiś czas temu zawieszona. Tajne i zupełnie niepotwierdzone źródła mówią o cenie 40.000zł za auto i właściwie nie wiadomo za co jeszcze..

Na weekend: Egzamin w Bombaju

Dodane by admin w Nauka jazdy | Zostaw komentarz  

Jak bardzo muszą natrudzić się kursanci w Indiach, aby zdać tamtejszy egzamin?

Bardzo..

Oficjalne rankingi OSK

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Przepisy | 1 komentarz

Jak już wiadomo nowe przepisy w rządowym projekcie będą mniej lub bardziej dotyczyć też ośrodków szkolenia kierowców. Jedną z propozycji będzie tworzenie listy rankingowej szkół jazdy w każdym starostwie.

Rankingi te poza innymi danymi uwzględniałyby poczynania kursantów już po zdanym egzaminie. Centralna Ewidencja Kierowców zawierałaby informacje, w której szkole kierowca skończył kurs, a przy tym czy popełnia wykroczenia itd. Starosta byłby zobowiązany na podstawie tych danych tworzyć statystyki wyników pracy szkół i instruktorów. Słabe OSK byłyby częściej kontrolowane, najsłabsze być może nawet zamykane.

Nagonka na szkoły skutkuje wynikiem ostatniej kontroli NIK, która wykazała nieprawidłowości w 70% OSK, oraz 32% zdawalność egzaminu praktycznego za pierwszym podejściem. Rząd uważa, że jest taka sytuacja jest efektem niskiego poziomu szkolenia.

Na tej stronie można sprawdzić nasz lokalny ranking OSK z Kielc, sporządzony na podstawie danych z Urzędu Miasta.

Kierunkowskaz w lewo przed rondem

Dodane by admin w Aktualności, Nauka jazdy, Przepisy, WORD Kielce | 47 komentarze

Jeżeli kursant dostanie polecenie zjechania w lewo, będzie musiał przed wjazdem na skrzyżowanie z ruchem okrężnym zasygnalizować jazdę w lewo. Tego dyskusyjnego zachowania będzie wymagał na egzaminie kielecki WORD.

Szczegóły tej propozycji przedstawia Jerzy Brożyna, egzaminator nadzorujący Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach. Powołuje się na artykuł 22 punkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

- Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru – Jerzy Brożyna przytacza przepis. – Ponieważ nie rozróżnia się skrzyżowań, ten przepis obowiązuje na każdym skrzyżowaniu, także tych w formie ronda – podkreśla.

WORD sugeruje więc, że w sytuacji wykonywania manewru skrętu w lewo (czy w trzecią ulicę) na rondzie, powinniśmy włączyć lewy kierunkowskaz do chwili, kiedy będziemy zmieniać kierunek jazdy opuszczając skrzyżowanie. Wtedy sygnalizujemy to włączając prawy „kierunek”. Nie włączamy kierunkowskazu, jeśli jedziemy prosto lub w ulicę po prawej.

Brożyna uzasadnia potrzebę wprowadzenia tego nawyku na przykładzie gumowego ronda na skrzyżowaniu ulicy Domaszowskiej z Poleską. – Ono pokazuje wyraźnie, jak nie włączenie kierunkowskazu powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kierowcy jadący z naprzeciwka, nie widząc kierunkowskazu, uważają, że będziemy jechać prosto, a my skręcamy w lewo. To może prowadzić do kolizji lub wypadku. Gdy widzimy, co kierowca przed nami będzie robił, to podejmujemy odpowiednie czynności: albo jedziemy, albo się zatrzymujemy – mówi egzaminator. Jego zdaniem, podobnie powinniśmy się zachowywać na większych rondach.

Co na to instruktorzy nauki jazdy?

Andrzej Chudy zgadza się z propozycją WORD-u. Jego szkoła uczy kursantów puszczać migacz, ale tylko na małych rondach. - Manewr skrętu w lewo nie różni się od zwykłego manewru na normalnym skrzyżowaniu. Powinniśmy włączyć „kierunek” przed wjazdem, by poinformować, że skręcamy w lewo, a potem już nie włączać w prawo, bo nie ma na to czasu – zauważa. Dodaje, że na dużych rondach, takich jak Herlinga-Grudzińskiego, jest inaczej. – Tam faktycznie najpierw jedziemy w prawo, a potem wykonujemy na rondzie manewr skrętu w lewo. Byłoby bez sensu włączać migacz w lewo – uważa.

Krzysztof Bąk twierdzi, że pomysł WORD-u jest zły. - Włączenie lewego kierunkowskazu będzie przeszkadzać kierowcom, którzy już są na rondzie. Jakby to weszło w krew wszystkim, to co innego, ale na sto samochodów jeden ma włączony migacz. Gdybyśmy chcieli tak zrobić, to ludzie by to tak odebrali, że jedzie kursantka i zapomniała wyłączyć. Powinno zostać tak, jak jest. Ja bym nic nie zmieniał – mówi.

Jarosław Kopciara, szef świętokrzyskiej „drogówki”: - WORD ma sto procent racji, jeśli chodzi o wprowadzenie takich usprawnień i uczenie kierowców takiego zachowania na drodze, bo sygnalizowanie zamiaru wykonania manewru na rondzie wpływa na usprawnienie ogólnego ruchu. Inny kierowca może wcześniej przygotować się do zamiaru, jaki kierowca będący w rondzie, ma wykonać. Również pieszym będzie pomocne. Może się przygotować do wejścia na skrzyżowanie, kiedy widzi, że kierujący pojazdem zmienia tor jazdy.

źródło: Echo Dnia