Egzamin na instruktora

egzamin instruktor prawo jazdy

Dla przypomnienia – warunki rozpoczęcia kursu na instruktora:

  • prawo jazdy min. 3 lata na daną kategorię
  • orzeczenie lekarskie
  • orzeczenie psychologa transportu o braku przeciwwskazań do wykonywania zawodu
  • niekaralność wobec przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym
  • min. średnie wykształcenie

Kiedy już przebrniemy przez mordercze wykłady z metodyki nauczania, egzamin wewnętrzny i praktyki, czeka nas…

Bitwa pod WORD Kielce

W poniższym tekście wyjaśniam krok po kroku jak wygląda egzamin na instruktora nauki jazdy w Kielcach.

Egzamin odbywa się w Kieleckim WORD. Kosztuje on 220zł za kategorię. W przypadku powtarzania egzaminu teoretycznego 80zł, bo praktycznego nie wykorzystaliśmy (bo do niego nie przystąpiliśmy przykładowo zawalając testy). Jedna grupa kandydatów liczy około 40 osób. Podobnie jak ten na prawo jazdy, składa się z dwóch części – teoretycznej i praktycznej.

Egzamin teoretyczny:


Testy:

Pierwszym zadaniem z teorii są testy składające się z 25 pytań. Testy są wielokrotnego wyboru, po trzy odpowiedzi na każde pytanie. Po usadowieniu się w ławce losujemy trzy zestawy – 10 pytań z ruchu drogowego + 10 pytań z ruchu drogowego mieszane z metodyką i psychologią + 5 pytań specjalistycznych na daną kategorię. Jeżeli ktoś zdaje na kilka kategorii to losuje odpowiednio kolejne zestawy do każdej kategorii. Można popełnić dwa błędy w 20 pytaniach podstawowych i jeden w 5 specjalistycznych. Nie znaczy to, że możemy 1 tu, i 2 tu, bądź 3 w podstawie i żadnego w tych na kategorię – dwa podstawia, jeden w dodatkowych. Zaliczenie testów oznacza, że przy ewentualnym kolejnym podejściu już ich nie powtarzamy.

Podstawowe pytania są takie jak na egzaminie na prawo jazdy. Specjalistyczne obejmują zagadnienia z przepisów i zasad szkolenia i bywają dość szczegółowe. Jednak pytania ‚perełki’ to te z metodyki i psychologii. Im mniej ich trafimy tym lepiej. Wszystkie pytania trzeba czytać uważnie i nie ma co rozwiązywać ‚na szybko’ bo bardzo często są skonstruowane podchwytliwie, przez co przeoczenie jednego wyrazu kompletnie zmienia sens odpowiedzi lub pytania. Z resztą czasem po trzykrotnym przeczytaniu pytania i wszystkich odpowiedzi nadal nie wiadomo właściwie ‚co autor miał na myśli’.. Pytania z psychologii podobnież układane są z książki niejakiego Wincentego Okonia, jednak konkretnie nie mam pojęcia z jakiej, zwłaszcza, że owy jegomość napisał kilkadziesiąt pozycji i większość na temat pedagogiki.

Po oddaniu wypełnionych testów wychodzimy z sali i czekamy na wyrok. Ten następuję po prawie godzinnym oczekiwaniu. Wracamy na salę i pan z komisji wyczytuje osoby, które testu nie zaliczyły, podając przy tym ile błędów dany osobnik popełnił w jednej i drugiej części. W prawdzie dowiadujemy się, w których pytaniach (numery) zrobiliśmy błędy, ale nie możemy zobaczyć zestawów. A raczej nikt wtedy już nie pamięta, które pytanie było które. Wyczytane osoby mogą wracać do domu, reszta zostaje i czeka aż druga grupa powtórzy tą samą historię.

Prezentacja:

Kiedy już wszyscy przejdą sito testów, zwykle jest to około 1/5 kandydatów, rozdawane są tematy do prezentacji. A dokładniej – po raz kolejny są losowane przez zdających. Tematy dotyczą dotyczą konkretnych zagadnień typu ‚opisz sygnalizację świetlną S3 i wskaż czym różni się od S2.’ to z tych prostszych. Może też to być polecenie opisania zasad ruchu na skrzyżowaniach z wyspą centralną, wyprzedzanie, dokumenty kierowcy, do czego uprawniają dane kategorie itd itp.

Po otrzymaniu tematu mamy około 20-30 minut na przygotowanie się do owej prezentacji. Możemy przypomnieć sobie temat lub rozpisać punkty ‚przemówienia’ na kartce, z której potem będziemy mogli korzystać. Po tym czasie wchodzą pierwsze osoby, pojedynczo. Na dobrą sprawę, jeżeli się gdzieś schowamy żeby iść na końcu to mamy z godzinę na przygotowania, także jeżeli mamy ze sobą materiały to nie ma czego się bać. Zwłaszcza, że prezentacja jest traktowana raczej.. lekko.
Nasza mównica znajduje się pod tablicą (z której możemy korzystać, również z tablic ze znakami, skrzyżowaniami), przed nami siedzi trójka egzaminatorów. Pierwszy dłubie w nosie, drugi coś tam sobie pisze, trzeci ewentualnie jest nami zainteresowany. Zaczynami więc ‚nawijać’. Ważne jest, żeby dobrze wejść w temat, to znaczy – lać wodę, ale pewnie, konkretnie, fachowym językiem. Mówimy normalnie co wiemy na temat, nie recytujemy konspektu ‚tematem instruktażu wstępnego jest…’. Jeżeli egzaminator zobaczy (usłyszy), że jesteśmy przygotowani to po minucie nam przerwie i zada jakieś konkretne pytanie odnośnie tematu. Jeżeli odpowiemy dobrze to ‚dziękujemy, zapraszamy dalej’. W razie pomyłki zwykle możemy liczyć na ‚czy jest pan/pani pewny/a’. I wtedy trzeba się na prawdę zastanowić czy jesteśmy, bo to może być koniec prezentacji z wynikiem negatywnym.

Zaliczenie prezentacji oznacza zaliczenie części teoretycznej i możliwość przystąpienia do części praktycznej..

Egzamin praktyczny:

Wychodzimy na dwór do ‚poczekalni’ i czekamy na egzaminatorów. Ci podjeżdżają kolejno wywołując kandydatów, po czym zawożą ich na plac gdzie rozpoczyna się sprawdzian.

Obsługa i przygotowanie się do jazdy:

Obsługa polega na wskazaniu pod maską wlewu oleju, zbiorników płynów: hamulcowego, chłodniczego, do spryskiwacza i wskaźnika prętowego. No właśnie wskaźnik prętowy do pomiaru poziomu oleju silnikowego, nie ‚wskaźnik’ ani ‚miarka’ ani ‚to takie coś wystające’. Fachowy język jest istotny, nie lekceważymy egzaminatora. Czasem to aż śmieszne ale egzaminatorzy są mniej i bardziej drobiazgowi, albo miewają ‚zły dzień’. Na moim egzaminie jedna osoba nie zdała ponoć o to, że ‚podniosła maskę’, zamiast ‚otworzyć pokrywę silnika’.. Wskazujemy i mówimy co to jest, gdzie i jak się sprawdza poziom. Egzaminator pyta nas czy wszystko, zastanawiamy się czy o czymś nie zapomnieliśmy i mówimy, że wszystko. Jak o czymś zapomnieliśmy to do zobaczenia następnym razem. I tak również po światłach i przygotowaniu.

Następnie sprawdzamy światła. Mówimy jakie, włączamy, idziemy pokazać, wyłączamy. I tak wszystkie po kolei. O sprawdzenie światła cofania i hamowania prosimy egzaminatora.

Wsiadamy do Micry i przygotowujemy się do jazdy:
– ustawiamy siedzenie, zagłówek, lusterka (nie ważne, że może nie potrzebujemy, musimy pokazać lub powiedzieć, że o tym pamiętamy)
– zapinamy pasy
– sprawdzamy czy drzwi domknięte
– oglądamy się wokoło czy aby nikogo nie potrącimy itd. (nie ważne, że jesteśmy sami na całym placu), czasem trzeba ten fakt zakomunikować egzaminatorowi

Więcej na temat obsługi z perspektywy normalnego egzaminu tutaj.

Jazda po pasie ruchu – łuk:

Jesteśmy już przygotowani (jak nigdy) więc ruszamy. Światła nie są brane pod uwagę przy ocenie wykonania tego zadania. Nie ma co szarżować i się popisywać. Jedziemy spokojnie. Cofając musimy patrzeć przez tylną szybę, na lusterka możemy zerkać. Nie wolno jechać tylko i wyłącznie ‚po lusterkach’.

Omówienie tej części egzaminu i ‚sposobu’ na łuk tutaj.

Ruszanie na wzniesieniu:

Po przejechaniu łuku jedziemy za instruktorem we wskazane miejsce na wzniesieniu. Wzniesienie jest to takie, że go prawie nie ma więc bez problemu każdy ruszy. W razie czego jest druga szansa. Przed wykonaniem zadania egzaminator pyta jakie są warunki jego zaliczenia i musimy odpowiedzieć. Chodzi o to, że nie może zgasnąć silnik ani samochód nie może stoczyć się więcej niż 20cm.

No i to tyle. Otrzymujemy wynik pozytywny. I wracamy po następnego kandydata. A sami udajemy się do domu, w blasku zachodzącego słońca. ;)

PS. Co do zachodzącego słońca, to dobrze jest uzbroić się w jakieś kanapki i napoje, bo egzamin może trwać od rana do wieczora.

© Michał Hozer
zapraszam na kurs
i jazdy dodatkowe

Jeżeli coś napisałem nie tak, lub o czymś zapomniałem, lub macie jakieś pytania to proszę pisać – najlepiej tutaj w komentarzach.

Więcej można poczytać w temacie poświęconym egzaminowi. Znajdziecie tam też wypowiedzi innych uczestników egzaminu. Możesz też dowiedzieć się jak wyglądają kursy w danych szkołach. O ile nowi/przyszli instruktorzy będą tak mili i się swoimi opiniami podzielą.

  • pierwsze podejscie do egzaminu

    Witam ,
    Czy na pokaz faktycznie nalezy przygotować konspekt do wglądu komisji ? Czy tak jak jest to napisane powyżej wypisujemy dany temat w punktach ale tylko dla własnego wglądu.
    Z góry dziękuje za jakakolwiek odpowiedz

  • admin

    Moim zdaniem żadne konspekty się do niczego na egzaminie nie przydają, a już na pewno komisja nie będzie ich czytać. Kartkę pomocniczą możesz sobie rozpisać, ale wcale nie musisz tego robić. Nie jest to obowiązek.

  • Anonim

    @admin
    Zgadzam się w 100% można, ale nie trzeba, jak ja byłem na egzaminie tak własnie powiedział egzaminator, że można, ale nie trzeba:)

  • pierwsze podejscie do egzaminu

    Witam
    Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie testu. Na forach ,można przeczytać , że pojawiają się pytania z rozporzadzenia 32 w sprawie warunków technicznych i wyposazenia pojazdów.
    Czy na egzaminie na instruktora kat. B mogą się pojawic pytania odnośnie innych kategorii. np. o wyposazeniu dodatkowym autobusów czy też dotyczące samochodów ciężarowych?

  • admin

    Na testach nie, chyba, że zdajesz dodatkowo np. na C, to dostajesz dodatkowy arkusz pięciu pytań specjalistycznych na C. Na prezentacji szczerze mówiąc nie wiem, ale nie sądzę aby były osobne tematy dotyczące innych kategorii, bo z tego co pamiętam wszyscy losowali z jednej puli niezależnie na co zdawali.

  • dn21

    pytanie odnośnie egzaminu praktycznego.scenka instruktor – kursant,jak jest przeprowadzana?????
    najpierw wszystko omawia jedna osoba a póżniej zmiana czy np jeden mówi o tym co pod pokrywom silniika a drogi światła i fotel?

  • dn21

    posiada ktoś jakies przykładowe paytania do prezentacji z Kielc ??zdaje 23maja egzamin

  • michał

    @dn21
    wszystko jest tak jak opisałem w tym tekście, nie ma żadnych scenek i udawania instruktora jak w innych WORDach, światła itd. pokazuje się egzaminatorowi sam na sam już na placu. co do pytań zajrzyj na forum.

  • dn21

    czyli ten plac wygląda tak jak przy zdawaniu na prowo jazdy ?? każdy sam z egzaminatorem nie w parach??

  • michał

    @dn21
    w zasadzie tak. z tą różnicą, że zamiast losować musisz sprawdzić i pokazać wszystkie elementy.

  • dn21

    @michał
    a jak sie ma sprawa z omawianiem ustawiania fotela,lusterek i jazda po łuku,?? też tłumacze co i jak ? bo na egzaminie wew to wszystko na placu robione było jak pisałem wyżej po dwie osoby(najpierw jedna tłumaczyła jak instruktor,a druga osoba była kursanten, pozniej zmiana)

  • dn21

    czy może to jest na zasadzie że egzaminator mówi np. wskaż jak sprawdzisz poziom oleju, i osoba egzaminowana wykonuje? czy poprostu sam po kolei wymieniam co sie znajduje w którym miejscu?? sory ze te pytania ciagle zadaje podobne ale poprostu chce wiedzieć

  • michał

    to przeczytaj powyższy tekst. to jest dokładny przebieg egzaminu jaki sam zdawałem i Ty będziesz. :) lusterka itd ustawiasz przygotowując się do jazdy, czyli przed wykonaniem łuku, wszystko potwierdzasz, egzaminator wtedy stoi obok i patrzy przez szybę. jak stwierdzisz, że jesteś gotowy to robisz łuk, a egzaminator stoi gdzieś obok na placu – także możesz sobie ten manewr omawiać wtedy, nikt Ci nie zabroni, ale to raczej sam do siebie. ;) co do płynów to egzaminator wydaje polecenie, żebyś omówił i sam pokazujesz po kolei wszystko i jak się sprawdza poziom. zabawy w instruktora i kursanta są w innych WORDach (w innych miastach) z tego co czytałem, ale w Kielcach plac wygląda tak jak na normalnym egzaminie, z tym, że tak jak pisałem – trzeba pokazać i wymienić wszystkie elementy, zamiast po jednym wylosowanym.

  • dn21

    dzieki za szczegółowe wyjaśnienie :), poprostu chciałem dowiedzieć się jak to wygląda dokładnie.Pozdrawiam

  • gość

    jak tam droga od tarnowa do kielc?? przejezdna czy trzeba kombinować z objazdami ??

  • gość

    i jak po egzaminie z 23 maja? ktoś pamieta jakieś pytania z testu ??

  • 0l0

    Witam,
    nikt o tym nie wspominał wcześniej a ja mam pytanie odnośnie zadań nr 3,4,5,6
    czy wszystkie są obowiązkowe czy może są jakieś „zestawy”
    czy należy omawiać zasady i technikę parkowania ?
    z góry dziękuję za odpowiedz
    Pozdrawiam
    0l0

  • http://www.dobrejazdy.pl admin

    Które to są zadania nr 3,4,5,6? To co tutaj masz opisane to cały egzamin i wszystko jest obowiązkowe. Z omawianiem zasad i techniki parkowania też nie do końca wiem o co chodzi, ale nic takiego nie było.
    Pozdrawiam.

    Do omawiania jak poszły egzaminy, ile zdało i innych tematów około-egzaminowych odsyłam do tego wątku http://forum.prawojazdykielce.info/viewtopic.php?f=9&t=30 na forum. Co by tutaj burdelu nie robić. Z góry dzięki.

  • 0l0

    zadania nr 3,4,5,6 to odpowiednio parkowanie skośne prostopadle równoległe i zawracanie.
    Nie znalazłem niestety dotąd informacji czy i jak należy wykonać te zadania w kat. B
    W tabeli 2 jest wyraźnie napisane że podczas normalnego egzaminu wykonują to tylko kat. C, B+E a zwykłe B nie – bo ma to na mieście.
    W związku z tym mam pytanie:
    Co oprócz: zad 1 – przygotowanie, zad. 2 jazda po łuku, zad. 7 podjazd
    wykonujemy na placyku podczas egzaminu na instruktora kat. B
    Z góry dzięki
    (jestem miło zaskoczony że Ktoś tak szybko odpowiedział na moje wcześniejsze pytanie :)

  • http://www.dobrejazdy.pl admin

    Nie znalazłeś bo nie ma takich zadań na B. Przynajmniej w Kielcach. Tak jak napisałem w tekście, egzamin praktyczny na placu to obsługa, przygotowanie do jazdy, łuk, podjazd pod wzniesienie. I do domu na kolacje. :)

  • 0l0

    no właśnie ja jestem od wczoraj załamany
    bo miałem właśnie wczoraj wewnętrzny i jeden z uczestników kursu na instruktora dostał od komisji zadanie na parkowanie skośne a inny równoległe. Cała grupa była w głębokim SZOKU bo przez cały czas trwania kursu na placu ćwiczyliśmy jedynie jazdę pasem ruchu i po łuku oraz ruszanie na wzniesieniu i nikt nie wspomniał nawet słowem o parkowaniu>
    Dosłownie wszystkich kursantów zatkało bo wiadomość jak grom z jasnego nieba. Tymbardziej ze jak juz wspomnialem w instrukcji nie ma o tym wzmianki.
    Czyli wychodzi ze WORDy mogą indywidualnie ustalać takie sprawy ale to wg mnie nie jest za bardzo możliwe skoro przepisy i ustawy są jednakowe dla całego kraju.
    Bardzo mnie to nurtuje i nie daje spokoju (podobnie jak reszcei mojej grupy)
    Jeśli ktoś zdawał lub ma znajomego kto w ostatnim czasie zdawał w OPOLU to bardzo prosze o odpowiedz.

    Pozdrawiam
    Załamany 0l0

  • http://www.dobrejazdy.pl admin

    Tak, pisałem o tym już wcześniej – każdy WORD może mieć inne zasady egzaminu i teoretycznego i praktycznego. Jeżeli pytasz o Opole to nie wiem jak jest u Was, ale możliwe, że trzeba zrobić parkowanie. Tak samo jak gdzieś indziej trzeba np. odegrać z kolegą scenkę instruktor-kursant pod okiem egzaminatora.

    Z tego co się orientuję to rozporządzenie nie mówi co ma być na egzaminie, stąd jest to zależne od wewnętrznych ustaleń i widzi-mi-się każdego z Ośrodków Ruchu Drogowego.

    § 41. 1. Egzamin składa się z:
    (…)
    3) części praktycznej obejmującej sprawdzenie umiejętności szkolenia kandydatów na kierowców lub motorniczych.
    (…)
    4. Część praktyczna egzaminu realizowana jest na placu manewrowym i odbywa się przy użyciu pojazdu odpowiedniego do rodzaju uprawnień, o jakie ubiega się osoba egzaminowana spełniającego wymagania, o których mowa w § 3 ust. 1 pkt 3.

    Mają sprawdzić umiejętności, a jak to zrobią to już ich sprawa.

  • Anonim

    Witam
    Dzieki za odpowiedz,
    sorki za zamieszanie (piszę w tym wątku bo nie trzeba sie logować) a do reszty forum chyba trzeba).
    Zatem smutna prawda jest taka, że jak to w Polsce bywa są równi i równiejsi :))
    a tak na poważnie to już widzę że mój egzamin będzie wyglądał tak ze 1 podejcie w opolu a potem już do Kielc będę jeździł mam nadzieje ze nie więcej niż raz :)
    Wiem że parkowanie jest ważne i są to podstawowe manewry ale bez przesady – oczywistym jest że lepiej zdawać egzamin tam gdzie jest mniej elementów (możliwości oblania) niż tam gdzie jest ich więcej.
    W związku z tym mam pytanie czy możliwy jest wybór innego WORDu (niż tam gdzie robiło się pierwsze podejscie albo zdawało teorię)?

    nasunęła mi się również teraz taka myśl że może wartoby wspólnymi siłami zrobić takie zestawienie różnych WORDów pod kątem zadań jakie są u nich „obowiązkowe” i wtedy mielibysmy jasnoć gdzie teoretycznie są większe szanse/mniejsze kłopoty ze zdaniem.

    Ja osobiście wolę pojechać jeden raz w dużo dalszą wycieczkę np do Wrocławia niż częściej jeździć do bliższego mi Opola

    Pozdrawiam
    0l0

  • http://www.dobrejazdy.pl admin

    Na forum nie trzeba się logować. Tak na marginesie to nie wiem czy dobrze pamiętam ale na forum pisał do mnie ktoś z Opola, użytkownik BadBoy, zdaje się, że zdał w Kielcach, w profilu ma podany mail. Można by zrobić takie zestawienie WORDów, dobry pomysł, może po weekendzie zrobię. Miejsce egzaminu możesz zmienić. Chociaż nie wiem jak to jest w sytuacji kiedy masz np. już zaliczoną teorię i chcesz tylko praktykę.

  • 0l0

    Witam ponownie.
    Już wiem z czego wynikają nasze rozbieżności.
    Otóż ustawa swoje a życie swoje :)
    Każdy WORD ma swój wewnętrzny regulamin egzaminowania w którym opisuje przebieg egzaminu i który obowiązuje jedynie w danej jednostce.
    Dlatego mogą pojawiać się rozbieżności – tyle udało mi się ustalić w dniu wczorajszym
    Pozdrawiam
    0l0

  • gość

    Witam.
    Mam pytanie odnośnie zmiany miejsca zdawania egzaminu.
    Próbowałem zdawać w kielcach nie zdałem testów i teraz chce sie zapisać do innego miasta.Co musze zrobić żeby te moje dokumenty zostały tam przesłane.Miał może ktos taka sytuacje ??

  • Pingback: Ile zarabia instruktor nauki jazdy? | MotoArt - Auto-moto i nauka jazdy()

  • Justyna

    Jeśli chodzi o ruszanie na wzniesieniu to nie radzę mówić ze samochód nie może stoczyc sie 20 cm do tylu bo w rozporzadzeniu nie ma czegos takiego, napisane jest 0,2 metra i tak radzę mówić, na to jest zwraca duża uwaga

  • monika

    Ja zdawałam w kwietniu tego roku, masakra, co prawda ZDAŁAM ZA 1-SZYM RAZEM ale…..testy..zdarzają się pomyłki, wypadałoby się pilnować jak się odpowiedziało!Metodyka, psychologia, cholera wie, skąd oni biorą te pytania?! Proponuję usiąść z kimś nie z własnej grupy, można się wymienić wiedzą dyskretnie:) Prezentacja pikuś, można wypisać sobie w punktach co i jak i jak zobaczą, ze masz pojęcie o temacie to minuta i ,,następny”. Plac….i tu zaczyna się jazda! Ja miałam takiego egzaminatora, nieprzyjemny, że szok, gbur i kiler, przepytał mnie(nie wiem czemu) z całej 217stki. Aaa, jak tylko wsiedliśmy do samochodu powiedział: jeżeli mnie pani nauczy jeżdzić to pani zdała. On się nic nie odzywał, ja musiałam zachować sie jak instruktor i o wszystkim opowiedzieć. Jak już kolega pisał wcześniej, słownictwo branżowe obowiązuje!!typu: otwieram pokrywę silnika, nie maskę!!Na korytarzu jest taki komputerek, gdzie jest wszystko opisane jak się co fachowo nazywa , i ten prętowy wskaźnik, że-na-da! Tak wymagają, tak trzeba mówić, nie ma zmiłuj! Ponieważ byłam juz padnięta totalnie po części teoretycznej to wszystkie elementy spisałam sobie na ręce, taka ściąga. On to zobaczył i pyta co to?:)a ja, ze tak dla utrwalenia sobie zapisałam WCZEŚNIEJ hehehe. Wszystko trzeba mówić samemu, po kolei, co się robi, typu, otwieram pokrywę silnika, ustawiam siedzenia, zagłowki, wszystko na głos! Światła sprawdzamy na ,,zapalonych światłach” stop…..trzeba go poprosić ale cofania włączamy wsteczny i się świecą, oczywiście na zapłonie, nie na włączonym silniku! Kumpel oblał bo opowiedział pięknie o światłach ale ich nie zapalił, toż trudniej miał!! Następny myk to drzwi, sprawdzenie czy są zamknięte. Jak sprawdzić? hmy, różnie wymagają, czasem wystarczy teatralnym ruchem, wzrokiem przelecieć czy kontrolka się nie świeci i popatrzeć od środka na drzwi. Ja, żeby być pewną, i żeby się nie miał do czego przyczepić, wyszłam, każde drzwi otworzyłam i z impetem zamknęłam:)) Pamiętajcie, że każdy manewr można powtórzyć!! POWODZENIA i spokoju życzę, jakby co – służę pomocą!

  • monika

    Bo zapomniałam, dziewczyny, należy ubrać się na sportowo!! Było z 10 dziewczyn w mini, paznokcie 5cm, dekolt, szpileczki a jakże. żadna nie przeszła testów nawet! Nie wiem czy to ma znaczenie ale chyba ma skoro ja zdałam, w dżinsach, glanach i skórze hahahahaha

  • http://www.dobrejazdy.pl michał

    Monika, gratuluję :) Ale napisz, zdawałaś w Kielcach? Bo to dziwny zabieg z tym przepytywaniem z 217.

  • monika

    Tak, w Kielcach zdawałam. Było 2 egzaminatorów. W czasie kiedy jeden(taki szczupły:) przeegzaminował 4 osoby to ten ,,mój”jedną, trzepał, że jak wyszłam z Elki to mi się słabo zrobiło. Niby się uśmiechał, powiedział żebym wyluzowała, popatrzyła jakie piękne niebo ale co mnie umęczył to tylko ja wiem!

  • Jazda po mieście

    Witam, a po placu nie ma czasem jazdy po mieście? Czy zdany plac manewrowy koczy już się wynikiem pozytywnym na instruktora?

  • http://www.dobrejazdy.pl michał

    tak. jazdy po mieście nie ma.

  • xx

    NIE POLECAM KIELC!!! SAMI NIE WIEDZĄ KIEDY WYZNACZYĆ TERMIN EGZAMINU A GDY JUŻ WYZNACZĄ TO ,,BRAKUJE MIEJSC” – ŚCIEMA!! TESTY NAJŁATWIEJ ZDAĆ WE WROCŁAWIU A RESZTE LUBLIN!!

  • golfauto507

    Monika chciałbym zapytać z jakich materiałów korzystałaś do zdania metodyki i psychologii bo pytania są z kosmosu mój gg 3891737

  • kamil

    Witam.
    Kurcze tak się naczytałem Waszych komentarzy… szczerze mam dylemat czy iść na kurs instruktora :(:(:( bo w sumie jeszcze nie zacząłem, ale chciałbym tylko trzeba się przyłożyć, prawda? A jak było w waszych przypadkach ?? Widzę, że jest mowa o Lublinie. Rzeczywiście jest tak tragicznie ? :(:(

  • http://www.drajwer.kieruj.eu anka_210

    Witam! nie zauważyłam w temacie takich zadań na placu , jak parkowania i zawracanie na trzy..nie ma tego w Kielcach? U nas- tzn. w Wordzie w Zielonej Górze i w Gorzowie po zrobieniu łuku i ruszania z „ręcznego” losuje się zestaw 2 zadań- m.in. parkowanie prostopadłe przodem lub tyłem, parkowanie równoległe- tzw. zatoczka, parkowanie skośne itd.
    Pozdrawiam!

  • Magda

    Witam,
    Prawo jazdy mam od ponad 2 lat. Mogę wcześniej zrobić kurs a egzamin zdać po upływie 3 lat??

  • olo

    Widzę, że co kraj to obyczaj. Z tego co czytam to w Elblągu egzamin nie był taki straszny ale słownictwo zupełnie inne, fachowo miarka poziomu oleju i zbiornik wyrównawczy płynu chłodzącego bo za chłodniczy egzamin oblany i oczywiście swiatła mają działać a nie swiecić

  • bigvoytek77

    ten egzamin jest łatwiejszy niż w wordzie we Wrocławiu tam początek jest podobny najpierw testy: 25 pytań pierwszy test łącznie z metodyką 25 min czasu potem drugi test na kategorię 15 pytań czas 15 minut !! we Wrocławiu testu nie losujesz wszyscy dostają takie same ale nie licz że ściągniesz od sąsiada bo byliśmy porozsadzani a na auli było siedmiu egzaminatorów kończysz test wychodzisz i czekasz(my czekaliśmy około 1,40h)potem wchodzimy z powrotem i wyczytanie kto nie zdał plus instrukcja dalszego egzaminu dla osób które zaliczyły test wychodzimy na korytarz i czekamy przed kolejną salą tam jesteśmy wzywani po pięć osób w kolejności alfabetycznej wchodzisz losujesz pytanie z prawa o ruchu drogowym dostajesz karteczkę i siadasz się przygotować nie tak jak ty zdawałeś że możesz się gdzieś schować i masz temat plus dużo czasu i materiały na przygotowanie tam wchodzisz na salę tylko z dowodem osobistym reszta jest w twojej głowie mniej więcej po pięciu minutach przewodniczący wskazuje ci do którego masz podejść egzaminatora podchodzisz i zaczynasz prezentacja ma wyglądać jakbyś prowadził zajęcia przedstawiasz się mówisz jaki masz temat i ogień wyznaczasz cele(poznawczy kształcący i wychowawczy) na każdy musisz podać chociaż trzy założenia potem przechodzisz do struktury lekcji czyli: sprawdzenie obecności wpisanie tematu do dziennika sprawy organizacyjne jeśli takowe są przypominasz temat poprzednich zajęć i nawiązujesz do tego który wylosowałeś następnie zapisujesz temat na tablicy i przechodzisz do sedna (oczywiście to o czym coja piszę to jest sposób w jaki musisz opisać egzaminatorowi twoją metodę poprowadzenia zajęć na dany temat jednak cele musisz opisać każdy przynajmniej po trzy założenia)na temat mów konkretnie zwięźle nie mieszaj tematów możesz mówić językiem ustawy albo własnym byle na temat ja moje zagadnienie powiedziałem od początku do końca ale czasem po kilku przerywają i informują cię że spotykamy się na placu kiedy powiesz temat robisz podsumowanie i kontrolę opanowanego materiału a potem podajesz i omawiasz pracę domową ja tak opisywałem sposób poprowadzenia moich zajęć była to forma opisowa jednak cele i temat który wylosowałem musiałem szczegółowo opisać trzeba powiedzieć że dużo też pomagają naprowadzają na temat w przypadku kiedy cię „zamuruje” ogólnie spoko ja byłem przygotowany ale były osoby co nie miały pojęcia o czym mówić i też zdały ja zdawałem 08-09-2012 testów nie zdało cztery osoby a prezentacji tylko jedna kolesia zamurowało konkretnie ale jak sam stwierdził nic się nie uczył na placu ulało kolejne 10 osób cała grupa na początku liczyła około 60 osób kolejny etap to egzamin teoretyczny i wcale nie jest łatwo ale to opiszę w późniejszym czasie

  • bigvoytek77

    pisząc wcześniejszy post odnośnie egzaminu teoretycznego w wordzie we Wrocławiu zapomniałem napisać o dwóch bardzo ważnych zagadnieniach w czasie prezentacji a mianowicie po wyznaczeniu celów trzeba jeszcze określić metodę i środki dydaktyczne ja zauważyłem przygotowując się do prezentacji że egzaminatorzy pytali tych którzy wybrali jako metodę wykład dlaczego akurat wykład uzasadniając to że młodzi kursanci nie lubią wykładów że wykład to dla studentów itp. ja osobiście wybrałem wykład z elementami pogadanki + pokaz z użyciem programu CD + pokaz filmu DVD to było uzupełnienie wcześniejszego postu a przechodząc do egzaminu praktycznego to wygląda on mniej więcej tak po zakończonej prezentacji zostaje nam podana godzina rozpoczęcia egzaminu na placu manewrowym który znajduje się poza miastem trzeba tam dojechać własnym transportem na placu jest dwie e-lki autobus motocykl i samochód ciężarowy z przyczepą ale to nas nie interesuje w moim przypadku było dwie e-lki ale trzech egzaminatorów przy jednej e-lce egzaminowali facet i kobitka i tam właśnie było najgorzej zdać ciągle zadawali jakieś pytania z zasad ruchu i metodyki czepiali się o szczegóły np jedna dziewczyna nie zdała ponieważ nie powiedziała że upewniła się że może ruszyć chociaż wykonała wyraźne ruchy głową rozglądając się wokół samochodu oni odsiali najwięcej ale to są tylko takie szczegóły egzamin wygląda tak : egzaminator wyczytuje po dwa nazwiska potem rozdziela zadanie jeden jest instruktorem a drugi kursantem(potem zmiana ról) i np kursant ma zrobić obsługę samochodu i ją robi w tym czasie instruktor się przygląda i jeśli jest coś nie tak to musi to wychwycić jednak nie może zwrócić uwagi kursantowi po wykonanych czynnościach jak było coś nie tak egzaminator pyta kursanta czy wszystko wykonał poprawnie jeśli ten powie że wszystko o.k a popełnił błąd może oblać (ale nie koniecznie może mieć jeszcze jedno odejście to zależy od egzaminatora)potem pyta instruktora czy było o.k jeśli zobaczyłeś błąd bądź pomyłkę lepiej to powiedz a nie broń kursanta bo oblejesz i ty i kursant tak właśnie oblał mój kumpel z tym że on w ogóle nie wychwycił błędu kursanta a powiedział że było o.k mniej więcej tak to wygląda nie będę opisywał obsługi i przygotowania do jazdy i reszty bo to dokładnie znacie chociaż ja byłem zdziwiony jak kilka osób ulało za przejechanie bocznej linii podczas cofania(stres)na pewno wszystko co robicie trzeba głośno i wyraźnie mówić a przed samą jazdą zapnijcie pas(przez to ulała jedna dziewczyna)i powiedzcie że upewniliście się że możecie jechać to były tylko takie ogólne zasady ponieważ ilu egzaminatorów tyle metod egzaminowania ale tak to wygląda wielki plus dla Wrocławia że ma bazę pytań i konspekty !!! ponieważ pytania w testach na egzaminie są dokładnie takie same jak w bazie którą można sobie ściągnąć ze strony word-u ja do Wrocławia mam 440km ale opłaciło się jechać zdałem i jestem instruktorem czego życzę wszystkim którzy będą podchodzić do egzaminu :)

  • Anonim

    do świateł cofania nie jest potrzebna pomoc egzaminatora, sami sprawdzamy!!!

  • Anty-Anonim

    to sobie sam sprawdź na pracującym silniku

    • olo

      od kiedy to na egzaminie swiatła sprawdza się na pracującym silniku ?

      • http://www.dobrejazdy.pl admin

        można i tak, i tak. bo egzaminator może zostawić pracujący silnik na placu. chociaż ja bym go wtedy zgasił przed obsługą i sprawdził światło hamowania osobiście.

  • Przestroga

    Czytam, jak ludzie podniecają się, by zostać instruktorem nauki jazdy. Owszem, zapotrzebowanie jest spore, ale do czasu. Na początku 2013 roku zaczną być już eliminowani przez konkurencję.
    Zarabiają nędznie, jeśli pracują dla kogoś (Około 1/3 ceny za godzinę jazdy). Ciężki kawałek chleba! Duża odpowiedzialność za innych uczestników ruchu, dużo rozpadów związków/małżeństw. Już po 8h pracy mistrz jest nieprzytomny. A z tego co opowiadają, to mają teraz po 12h i więcej. Ogólnie – współczuję przede wszystkim rodzinom.

    • http://www.dobrejazdy.pl admin

      Zapotrzebowanie jest żadne. 1/3 ceny godziny to sporo. Ja u kogoś zarabiałem 1/4. Z tymi rozpadami związków i małżeństw to bez przesady. :) Fakt, że jeżeli pracujesz u kogoś na ogólnych zasadach, na firmowym samochodzie, czyli około 11zł/h to trzeba dymać po 8-10h dziennie żeby mieć jakieś pieniądze. w pewnym momencie jak kolejny cały dzień spędzasz w tej elce, wracasz do domu zjeść kolacje i iść spać bo jesteś totalnie wyprany po całym dniu – zaczynasz się irytować, denerwować i doszukiwać sensu. bo ani życia, ani pieniędzy. a to pół biedy jeszcze jak jesteś dobry i masz ludzi, żeby do upadłego jeździć. bo często klienci do szkoły z różnych powodów nie przychodzą. i jeśli sam nie ściągniesz klienta to na koniec miesiąca masz wyjeżdżone 80h i 850zł wypłaty, której połowę wydałeś w ciągu miesiąca na picie i hamburgera zjedzonego w pośpiechu między jazdami.
      to tyle tytułem zachęty. :) taka ciemniejsza strona medalu.

      • Przestroga

        W mojej poprzedniej wypowiedzi nie było przesady. Mam znajomych w wielu szkołach. W jednej szczególnie. Niestety statystyka ich życia prywatnego jest druzgocąca. Tylko 2 instruktorów nadal ma rodzinę. Pozostała 8 – rozwiedzeni, bądź „wiecznie samotni” z uwagi na tryb pracy. Zdarza się, że na krótki czas trafiają obiekty westchnień ze swoich kursantek. Oczywiście są przypadki mocnego kręgosłupa moralnego, przed którymi chylę czapkę.
        Co do podanej przez pana – 1/4 ceny. Ostatnio koledzy narzekali, że po zakupie nowych aut przez szkoły, właściciele obniżyli ich stawki godzinowe. Może więc wyjść te 1/4. Współczuję, no ale takie mamy czasy.

  • olo

    Zgadzam się że to nie jest praca z której mozna utrzymać rodzinę, dla mnie jest to zajęcie dodatkowe gdzie przy dobrych wiatrach 1000 można zarobic ale przyjdzie zima i będzie martwy sezon. Wspólczuję kolegom instruktorm którzy jeżdżą u kogoś na własnych samochodach i jest to ich jedyne źródło utrzymania

  • pawko

    To co wyczytuje powyżej to przyprawia mnie o solidny ból głowy. Nie wiem dlaczego, ale w sieci istnieje opinia, że najlepiej zdawać ów egzamin we Wrocławiu. Przypuszczam, że jest to spowodowane bazą pytań i zagadnień (swoją drogą, jak to możliwe, że w pytaniu o prędkość na autostradzie, poprawna odpowiedź to 130km/h), ale to co wyprawiają egzaminatorzy na „praktyce” to spore przegięcie i powinno zostać zgłoszone do odpowiednich organów. Przecież na części praktycznej omawia się zagadnienia praktyczne i nie teoretyczne (ustawa 217 niewiele ma wspólnego ze sprawdzeniem np. świateł mijania) – w mojej ocenie to wymaga zgłoszenia do odpowiednich instytucji np. TVNu :) Pozwoliłem sobie skrobnąć kilka zdań, ponieważ dziś pomyślnie zaliczyłem egzamin na instruktora kat. B. „Zawody” odbyły się w WORD Kalisz. W kilku zdaniach opiszę jak się sprawy mają w Wielkopolsce. Na stronie urzędu są pytania, ale bez odpowiedzi, więc należy zadać sobie trud i je poprawnie rozwiązać, na szczęście mamy kumpla google, który nam w tym pomoże. Zasadniczo zdanie testu to ponad połowa sukcesu – na drugim etapie teorii zostanie do omówienia kilka znaków i jakieś zagadnienie np. krzyżówka/parkowanie/holowanie co trwa ok. 2 min na jednego zawodnika (nie ma zbędnego pierdolamento, ani czepiania się). Potem już tylko praktyka – dosłownie – omówienie zagadnień technicznych (światła i czynności obsługowe), następnie łuk i parkowanie prostopadłe (nie ma potrzeby przemieszczania się w kierunku znanym egzaminatorom, ponieważ plac jest „pod nosem”). UWAGA: przed ruszeniem „w łuk” nie ma potrzeby ukręcenia sobie głowy albo weryfikacji, czy na rogatkach Wrocławia nie zbliża się np. telewizja TVNu o której to należy poinformować szanownych egzaminatorów. I chyba równie ważna uwaga – sympatyczna Pani z komisji powiedziała, że z uwagi na ewentualną zmianę przepisów jest kolejny termin 11.12.2012 w Koninie na którym nie ma żadnych limitów – przyjmą wszystkich!!! PS bez złośliwości – przecież Wrocław to w domyśle „Kresy Wschodnie”, czyżby z jakimś transportem dostały się tam jakieś jednostki „upośledzone intelektualnie” ?

  • Zmiany w egzaminach na instruktorów

    Czy ktoś wie jak maja wyglądać zmiany w egzaminach na instruktorów i kiedy wchodzą w życie?

  • Anonim

    Witam. Kto zdawał egzamin na instruktora 9.12.2012 czyli dziś jeśli pamiętacie pytania piszcie.

  • Anonim

    chodzi o Kielce

  • Anonim

    PODOBNO JAZDA PO MIEŚCIE BEDZIE

  • matik

    Egzaminator na temat świateł pytał się mnie wszystkiego po co do czego służą dane światła i jak są ustawione itp więc na prawdę trzeba się przygotować

  • http://www.prawko.opole.pl prawo jazdy opole

    To jest rzeczywiście przewyborny i wartościowy kawałek danych.
    Jestem rada , że trafiłam na Twój materiał.
    Dziękuję za udostępnienie.

  • Dawid

    Mam pytanie odnośnie opłat. Zdawałem w grudniu egzamin w Lublinie, niestety poległem na teorii. Z tego co się orientuje to choć część za niewykorzystaną część praktyczną powinna zostać zwrócona. Czy mam rację?

  • Anonim

    Tak. Musisz tylko napisac podanie tam gdzie składałes dokumenty o zwrot kosztów za egzamin praktyczny do którego nie przystapiles.

    • Dawid

      Wielkie dzięki, napisałem, teraz czekam na odpowiedź.

  • Zmiany w egzaminach na instruktorów

    Czy w innych województwach są już organizowane egzaminy według nowych zasad? Bo w Lublinie na chwile obecna nie ma egzaminów.

  • Paula

    Powielam pytanie czy ktoś wie coś o egzaminie na nowych zasadach? w jakim mieście najszybciej będzie organizowany?

  • http://Blogs.Albawaba.com/wyciecka5 Klara

    Serfuję po sieci wiecej niż 4 godziny na dzieńa jeszcze nie trafiłam na tak fascynujące forum
    jak Twoje. W mojej opinii jeśliby wszyscy Właściciele
    serwisów dawali tyle z siebie interent byłby bardziej pomocny.

    Wspaniałarobota.

  • http://- 29latek

    Jeśli chcecie zostać instruktorami a nie potraficie odnaleźć stosownych aktów prawnych, tylko dręczycie innych pytaniami „jak ma wyglądać nowy egzamin” to dajcie sobie na wstrzymanie. Po odczekaniu 5-10lat dojrzejecie, okrzepniecie i będziecie mogli kogokolwiek uczyć jazdy.

  • http://facebook.com jgkgyyh

    GŁUPIE BZDURY, DUPA