
Sposób na zaliczenie jazdy „po łuku”
Do zadań, które musimy zaliczyć na egzaminie praktycznym na prawo jazdy zalicza się jazda po pasie ruchu do przodu i do tyłu – popularnie nazywana jazdą po łuku. O ile jazda do przodu nie powinna nikomu sprawić kłopotu, o tyle cofanie pod wpływem stresu czasem potrafi być problemem. Pas ruchu zaraz za autem jest niewidoczny przez tylną szybę, a lusterka nie mogą być ustawione na linie. Jeden błąd i łatwo możemy wypaść z obranej trasy.
Jeżeli jazda do tyłu po łuku w klasyczny sposób (tzn. po prostu ‘na wyczucie’) jest dla Ciebie kłopotem – możesz zastosować przedstawiony tutaj trik.

Zakładamy, że przejechaliśmy łuk do przodu i stoimy w ‘kopercie’.
- Rozpoczynamy jazdę do tyłu.
- Zamiast patrzeć w tylną szybę, patrzymy szybę prawych tylnych drzwi. Widząc w niej pierwszą tyczkę (na obrazku „1″) wykonujemy kierownicą pół obrotu w prawo.
- Mijamy w ten sposób jeden pachołek (2).
- Kiedy w okienku pojawi się trzecia tyczka (3) wykonujemy kolejne pół obrotu.
- Teraz obserwując tor jazdy przez tylną szybę czekamy na moment kiedy środkowa tyczka stanowiska, do którego zmierzamy (5) znajdzie się niemal na środku szyby. W tym momencie prostujemy koła i pilnując linii spokojnie cofamy do końca. [alternatywna wersja momentu prostowania kół to kiedy tyczka 5 pojawia nam się na równi z pasem bezpieczeństwa obok środkowego zagłówka]
W ten sposób triumfalnie zaliczamy łuk.
Opisany sposób jest stosowany na Nissanie Micra, ale powinien działać na każdym z samochodów egzaminacyjnych.
Drugi sposób – jeszcze pewniejszy
Najnowsze odkrycie naukowców z NASA, czyli jeszcze prostszy sposób na jazdę po łuku.
Różnica między wyżej opisanym patentem polega na tym, że podczas cofania zamiast dwóch pół-obrotów wykonujemy jeden pełny obrót kierownicy w prawo, w momencie kiedy prawe lusterko mija pierwszą narożną tyczkę (1) stanowiska. Samochód pięknie jedzie nam do tyłu po łuku, po czym w odpowiednim momencie odkręcamy z powrotem kierownicę o jeden cały obrót w lewo i kierujemy się do końcowego stanowiska. I voilà!
Kilka uwag co do tego zadania
- lusterka muszą być ustawione jak na jazdę po mieście, można z nich korzystać, ale nie wyłącznie z nich, gdyż jest to traktowane jako błąd. rozporządzenie o egzaminowaniu osób ubiegających się o uprawnienia do kierowanie pojazdami mówi: „obserwacja toru jazdy pojazdu zgodnie z techniką kierowania przez tylną szybę pojazdu i lusterka„.
- nasza jazda powinna być płynna. dlatego dobrze jest toczyć się powoli kontrolując napęd sprzęgłem. dobrze też przy ruszaniu pomóc sobie gazem – auto egzaminacyjne może mieć inaczej działające sprzęgło, niż to do którego przyzwyczailiśmy się na jazdach – ruszanie samym sprzęgłem to ryzyko, że silnik nam niespodziewanie zgaśnie.
- podczas wykonywania zadania przejechanie linii wyznaczającej zewnętrzne krawędzie łuku lub najechanie na pachołek to błąd skutkujący przerwaniem egzaminu. jeżeli zatrzymamy samochód lub zgaśnie nam silnik zachowujemy drugie podejście. jeśli zatrzymamy się za wcześnie, na przerywanej linii koperty (stanowiska) – przysługuje nam jeszcze jedna próba. również najechanie na linię wyznaczającą łuk (nie przejechanie jej) to błąd, ale dający możliwość powtórzenia zadania. dlatego też np. cofając na zakręcie łuku czujemy, że przedobrzyliśmy i na pewno zaraz przejedziemy przez linię – dobrze jest wdepnąć hamulec i spróbować jeszcze raz.
Powodzenia!



„…jest to błąd. z kodeksu: “obserwacja …”
Chyba z Dziennika Ustaw nr 217 a nie kodeksu?
fakt, dzięki, już poprawiam.
Po części bzdura: w ten sposób edukujemy nieświadomych kierowców są lepsze metody i w pełni spełniejące kryteria egzaminu. Autor powyższej metody „trik” zapomniał przytoczyć chyba najważniejszej sprawy kąt ustawienia pojazdu w stanowisku na końcu łuku,nie wszyscy ustawiają sie równolegle do linii bocznych ograniczjących stanowisko oraz pod jakim kątem przebiega linia wzroku względem osi pojazdu patrząc na tylną szybę przy wychodzeniu na prostą (co innego widzi kursant dlikatnie wyglądając za zagłówka a co innego gdy jest na tyle wychylony aby jego linia patrzenia na tylną szybę była jak najbardziej w osi pojazdu) dodatkowo pojazdy posiadają różne promienie skrętu a kat.B to nie tylko kierowca nissana.
Masz rację, szkolcie panowie tresowane małpy, a potem narzekajmy, że po drogach jeżdżą bezmyślne debile.
Co innego zdać egzamin, a co innego jeździć. Parkując nie muszę wykonać tego manewru jednym ciągiem, mogę nawet korygować ustawienie. jak będę potrzebować, to lusterka ustawię w dół, by dobrze widzieć to co mi potrzeba, ale durne wymagania wymuszają jazdę na czuja. Nagminnym jest przejeżdżanie tylnym kołem linii ciągłej przy skręcie w lewo, a na egzaminie to powód oblania. Nawet jak staniesz w poprzek drogi, to nikt specjalnie nie walnie w ciebie, bo ma pierwszeństwo (sam poniesie też szkodę). Egzamin to jazda sprawdzająca rygorystycznie przepisy i często na granicy przepisów sprawdzając zachowanie w sytuacjach, które wymagają wieloletniego doświadczenia.
W ten sposób można łatwo zdać egzamin. Nic więcej.
Jakie są te metody? Ta nie spełnia kryteriów egzaminu? Czemu tak się uczy, i tak zdają? Co do kąta ustawienia to jeżeli nie jest bardzo krzywo to nie przeszkadza, a punkt widzenia kierowcy zawsze może być trochę inny, ale generalnie jest podobny. I tu nie chodzi o oś pojazdu – stąd pas bezpieczeństwa, który jest zaraz po prawej stronie środkowego zagłówka, a więc nie na środku.
W każdym razie to nie jest matematyczna metoda do stosowania z linijką i kątomierzem – zawsze trzeba patrzeć i kontrolować tor jazdy, w razie potrzeby korygować. Gdzieś tam o tym chyba napisałem. A ze względu na lokalny charakter strony poradnik dotyczy Micry, natomiast wydaje mi się, że na innych autach też by zdała egzamin.
Oj a co zrobić jak po zdanym egzaminie nie ma tyczek na parkinku. Osobiście jestem zwolennikiem nauki cofania na lusterka. Sprawdza się zawsze. Kursant kontroluje samochód i nie jest przynajmniej zdziwony, że przedem na obroty sie mieścił a teraz nie- bo nikt mu nie powiedział, że samochód niekoniecznie będzie ustawiony idealnie do jazdy na obroty.
Ja łuk jadę na lusterka. Lusterka ustawione do jazdy miejskiej , przychylamy się ku kierownicy – w ten sposób możesz bez problemu widzieć linię „łuku”. Zero kombinowania z pachołkami. Pozdro.
Dokładnie, nie oglądać pachołków tylko i wyłącznie linia w lusterku i zaliczoneee!!!!
nie zdałam bo nauczono mnie idealnie robić łuk na lusterkach ,wyszedł pięknie ale egzaminator kazał powtórzyć z oglądaniem się na szybę,drugie podejście i spierniczyłam go totalnie bo nie wiedziałam o co chodzi
Miałam dokładnie tak samo
dlatego należy patrzeć przez tylną szybę (moim zdaniem prościej niż po lusterkach) albo chociaż dla picu się odwracać.
ja zostałam ochrzaniona ze patrze w tylna szyba a nie powinnam bo nosze okulary i mam dosc duza wade zroku mam sie kierowac tylko lusterkami i co wy na to
bzdura.
DZIAŁA NA GRANDE PUNTO :> POZDRAWIAM
Na wszystkich samochodach, a zwłaszcza w toyotach na których teraz się zdaje, obserwujemy tor jazdy przez tylną szybę oraz tylną boczną. Pilnujemy 4. tyczkę, aby była ustawiona w rogu małego prawego okienka. Kiedy nam znika korygujemy tor jazdy. Jak pojawi się nam w tylnej szybie piąta środkowa tyczka, to prostujemy kierownicę utrzymując piątą tyczkę na środku szyby (wgłębienie czarnego paska okalającego tylną szybę tuż przy wycieraczce)i skupiamy się już tylko na odpowiednim zatrzymaniu samochodu w kopercie. Ja wypróbowałem to wieczorem kilkakrotnie.
Na wszystkich samochodach, a zwłaszcza w toyotach na których teraz się zdaje, obserwujemy tor jazdy przez tylną szybę oraz tylną boczną. Pilnujemy 4. tyczkę, aby była ustawiona w rogu małego prawego okienka. Kiedy nam znika korygujemy tor jazdy. Jak pojawi się nam w tylnej szybie piąta środkowa tyczka, to prostujemy kierownicę utrzymując piątą tyczkę na środku szyby (wgłębienie czarnego paska okalającego tylną szybę tuż przy wycieraczce)i skupiamy się już tylko na odpowiednim zatrzymaniu samochodu w kopercie. Ja wypróbowałem to wieczorem kilkakrotnie.
jaaa. dziś oblałam drugi raz właśnie na pasie. żal. za pierwszym zaczęłam kręcić dopiero przy (2)i mnie pachołek potrącił, a za drugim- lusterkiem już o ostatni możliwy pachołek… i bum.
-> wniosek? jeśli się opanuje na perfekto to na clio wyjdzie doskonale ten sposób.
ps. WORD Leszno wgl nie patrzą jak mamy ustawione lusterka, ani czy jedziemy na lusterkach czy na szybie.
;p
tak, zgadza się WORD Leszno na to nie patrzy. Cóż mogę powiedzieć, jestem po drugim egzaminie oblanym na łuku nie wiem, nerwy? Też miałam możliwość poprawienia, ale i to spartaczyłam.
na pierwszym egzaminie nie wyprostowalam kol samochodu i przejechalam linie.. + raz mi zgaslo na kopercie
na drugim skrecilam przy drugim pacholku i wrypalam.. bylam zalamana, jednak nie poddaje sie i mam nadzieje ze za 3 pojdzie wszystko gladko.
Sposób na łuk- 1 pachołek pół obrotu w prawo kierownica itd jest bardzo dobry.Jestem niska więć nie bardzo widzę przez tylną szybe -odwracam sie i widzę dużo tyczek.Ale pomagając sobie prawym lusterkiem na pewno pojedziemy dobrze.Niestety pierwszy egzamin oblałam.Za póżno zatrzymalam sie na końcu łuku i pachołka dotknęłam minimalnie,łuk był trochę z górki.
ja juz 3 razy nie zdałem za 3 razem za pozno zrobiłem ten obrot i najechałem na linie a pozatym bylem za blisko ustawiony prawej strony wiec masakra
Do admina – na Nissanie Micra ten „sposób NASA
” działa, jeśli auto przejedzie obok pachołka (2) a nie pachołka (1)…
Czyli cofamy, pachołek (2) mija lusterko -> jeden pełny obrót -> jazda na lusterku -> widać linię która robi się coraz bardziej równoległa do auta -> odkręcamy, głowa w tył -> brum brum brum do tyłu -> kiedy mijamy pachołki na kopercie głowa do przodu -> i cofamy normalnie aż się pachołki schowają
DZIAŁA PEWNIE w 100% -> 2 razy miałem łuk i 2 razy to działało!
WORD Bydgoszcz
to już zależy jak jedziesz czy szybko, czy wolno i jak szybko kręcisz kierownicą. więc trzeba sobie to przećwiczyć. najlepiej kręcić pomiędzy tymi dwoma pierwszymi, dlatego ja uczę, żeby robić szybki obrót jak MINIESZ pierwszy pachołek, czyli defacto często prawie przy drugim. różnie to jest. tak czy siak powinno wyjść. ale najlepiej sobie poćwiczyć najpierw na sucho.
I tak uczycie przyszłych kierowców jak zdać egzamin a nie jak jeździć!!! Powinno sie uczyć cofać zarówno z wykorzystaniem lusterek jak i tylnej szyby! Jeśli ktoś korzysta z Pańskiego sposobu to rzeczywiście nie spełnia kryterium z Dziennika Ustaw bo jakoś trudno w tym tricku” doszukać się używania lusterek, nie daj boże by taki kierowca usiadł do auta dostawczego na które kat. B też daje uprawnienia. niech wtedy patrzy do tyłu na blachę paki a życzę by Pan stał za samochodem! Najpierw kursant pokonując łuk do tyłu winien patrzeć na linie względnie pacołki w lusterki, a po pokonaniu łuku, na prostej patrzeć przez tylną szybę. Wtedy spełnia kryteria nałożone przez Ustawodawcę i jednocześnie posiada umiejętność cofania zarówno na lusterka jak i na szybę. Pozdro i szerokości!
A dziękuję za życzenia. To nie jest mój trick i ja tak nie uczę. Ja uczę jazdy po lusterkach z minimalnym wykorzystaniem tylnej szyby. Właściwie tylko po to, żeby zaliczyć kryteria egzaminu. Jak ktoś jest kumaty to nawet na czuja próbujemy, bez żadnych tyczek.
Pozdrawiam, miłego dnia.
W 30 godzin nie da sie nauczyc jeździć. Mozna tylko nauczyć jak zdac egzamin. Jeździć człowiek uczy sie sam, na drodze. Kto twierdzi inaczej i co gorsza wmawia kursantom że ich nauczy jeździc w ciągu 30 godzin jest zwykłym szarlatanem. I tyle.
mam pytanie odnośnie egzaminu na instruktora jazdy kat.B
jakie błędy można popełnić na placu manewrowym a jakie nie, Pan pisał o przejechaniu a nie najechaniu na linię, i 2 razy ten sam błąd, kończy egzamin, a co z otarciem sie o pachołek?
czy przy pierwszej próbie możemy zrobić więcej jak jeden błąd , który nie kończy nam egzaminu? jeśli tak to ile? pytanie o plac manewrowy -jazda po ”
łuku”
kurcze ucze sie na lusterka i mi nie wychodzi miałam 1 jazde mysle ze załape z tego co tu piszecie…
Ja zgadzam się z drugim sposobem mam wytestowane na toyocie,aczkolwiek mała podpowiedź prostujemy koła gdy widzimy tyczkę nr 4 w lewej naszej szybie ( chodzi o boczną szybę przednią,przez tą co patrzymy na lewe lusterko).
A jak jest z Suzuki Swift istnieją jakieś sposoby?????
ja też się uczyłam na tej drugiej „wersji”,mijając drugi pachołek,jeden pełny obrót i wychodzi.Później prostujesz jak jesteś już na prostej
tak mnie uczył instruktor i wychodziło;) okaże się jeszcze na egzaminie
ja mam dzisiaj egzamin
i zawsze robiłem na lusterka ;p ale cóż stres
i za 1 razem nie wyszło
nigdy nie robiłem 2 sposobu ale dziś w akcie desperacji spróbuje
trzymajcie kciuki
czy jazda na łuku jest trudna?
Instruktor uczył mnie nauki po łuku według pierwszego sposobu i nie miałam nigdy z nim żadnych problemów. To naprawde nie jest takie trudne, na egzaminie po prostu ludzi zjada stres a jest to jedno z pierwszych zadań dlatego najczęściej na tym sie oblewa. Najlepiej pojeżdzić godzine z instruktorem jeszcze przed samym egzaminem.
ja zdalam luk na jeden pelen obrot przy pierwszym slupku polecam
ja dzisiaj wlasnie tak oblalam..
Moi drodzy! Ratunku zaraz oszaleje!!! Za miesiąc mam egzamin,a za cholere nie umiem łuku! Po mieście jezdze całkiem dobrze,ale ten łuk… Nie umiem,moj instruktor mówi bym robila to na wyczucie i że na pamięc nie będzie mnie uczyl jak jechać,bo twierdzi ze to głupie, ale ja wole nauczyc sie na pamieć i zdac ten egzamin niz wydawac pełno kasy na egzaminy przez łuk. Więc proszę Was napiszcie mi KIEDY ja mam odkręcac ta kierownicę? ( chodzi o 2 sposób) jak czytam wyżej:,,po czym w odpowiednim momencie odkręcamy z powrotem kierownicę o jeden cały obrót w lewo” ,ale KIEDY JEST ten odpowiedni moment??? Bardzo prosze o odp. bo nerwicy dostane.Pozdrawiam.
Cofając patrzysz w boczne lusterko i widzisz kiedy samochód ustawia się równolegle do namalowanej linii prostej wyznaczającej tor łuku, po którym jedziesz. To jest ten moment kiedy masz wyprostować koła i jechać dalej już po prostym odcinku. Jak Twój instruktor nie chce Cię uczyć to idź do innego.
Bardzo dziekuję za odp,mam nadzieję ze teraz jakoś mi wyjdzie ten łuk ,w koncu wiem co i jak z tą kierownicą ;D Gdybym mieszkała bliżej to na pewno bym przyszła do Pana na pare dodatkowych lekcji!!! No ale mieszkam zbyt daleko,a szkoda:( Jeszcze raz dzieki;)
Spoko. Wkrótce dodam film przedstawiający tą metodę na łuk.
Ja polecam 2 sposób. Miałam już egzamin i niestety nie zdałam bo zamiast wykonać pełen obrót za 1 pachołkiem skręciłam gdy minęłam 2, smochód uciekł mi za bardzo w lewo i dotknęłam pachołka, teraz niestety boję się, że znowu polegnę na łuk :/
Czy na suzuki swift działa ta druga metoda wie ktoś?
dziala na moim gt-ku przerobionym ze skirocco II V6 3.6l pozdrawiam
Błagam o pomoc! Zdaję za 2 dni egzamin na Suzuki Swift, kurs robiłam na Clio, ale dokupiłam sobie godzinkę by poznać Swift. Ćwiczyłam łuk – robiłam idealnie. Instruktor powiedział mi, że mam skręcić dopiero przy drugim słupku ze względu na to, że Swift jest mniejszy od Clio i tym razem kiedy lusterka znajdą się na wysokości słupka, a w Clio musiałam skręcać jak kierownica znajdzie się na wysokości pierwszego słupka. I nie pamiętam za bardzo co mi instruktor mowił o łuku na egzaminie, ale chyba miało to być trochę inaczej i tak skręcać mam przy 2 słupku jak to robiłam u siebie, ale tym razem na wysokości kierownicy, a nie lusterek. I tu moje pytanie: przy 2 słupku w którym miejscy skręcić? Jak kierownica będzie na wysokości słupka czy lusterka? Bardzo prosze o odpowiedź!
W Clio wykonywałam drugą metodę – świetna
To samo chcę zrobić na Suzuki przy drugim słupku, tylko nie wiem czy lusterka mają się znaleźć na wysokości słupka czy kierownica. POMÓZCIE, proszę!
Ja mam egzamin jutro, i oczywiście to nie 1 ale już 4
…. i za każdym razem kiedy zdawałem to na luku oblewałem… instruktor mnie uczył żeby jechać na pachołki tz. jadę do przodu ładnie parkuje i teraz zaczyna się problem bo, jadąc do tylu zawsze mi instruktor mówił ze mijam 2 pachołek i robię pełny obrót kierownica i się ustawiam do jazdy do tylu. niestety nie wypala to na nowej Corsie. No i za 3 razem egzaminator mnie się pyta, jak się uczyłem łuku, no to mu mowie ze mijam 2 pachołek robię pełny obrót kierownica i się prostuje.. a egzaminator padł śmiechem i mówi do mnie idę w tym momencie przestawić pachołek o 10 cm w tył i co dalej będziesz zdawał na 2 pachołek, powiedziałem ze nie bo teraz to tym bardziej nie dam rady
… a wiec jutro sprawdzę ten sam sposób tylko ze jak minę 1 pachołek
Powodzenia dla reszty
Sposób jest na Micrę, inne samochody mogą się trochę inaczej zachowywać przy tych wytycznych. Poza tym nie polegajcie tylko na tyczkach itd. Obrót robisz wtedy kiedy trzeba, ale ciągle patrzysz w lusterko. Widzisz, że koła jadą na linię to reagujesz. Nie jedziesz zupełnie na pałę. A 10 cm tu też nic nie zmieni.
Podchodzenie do tego tricku z linijką i kątomierzem to pomyłka, ten i inne sposoby mają tylko pomagać, nie pojadą za Ciebie.
Ja dzisiaj miałem egzamin i ku mojemu rozczarowaniu poległem na łuku
Zawsze dobrze mi wychodził na placu podczas kursu. A przyszedł egzamin i 2 razy najechałem delikatnie na linię lewym przodnim kołem. Wniosek jest taki, że łuk łukowi nie równy bo robiłem tak samo jak kazał mi mój instruktor. Podczas wychodzenia na prostą z łuku miałem bardzo dużo przestrzeni po prawej stronie a po lewej nic :/
Nie wiem czemu tak mi się zrobiło może, że nauczyłem się za bardzo na pamięć robić łuk ? Może warto by się też pouczyć na wyczucie ?
Czy drugi sposób będzie działał na Peugeot 207, bo na wyczucie nie daje rady.
Tak jak najbardziej będzie działał 2 sposób na Peugeot 207
Sam go stosowałem podczas nauki na Peugeot 207, ale jak wcześniej wspomniałem oblałem niestety, co nie oznacza, że sposób zły.
Szczerze nie polecam żadnej metody „na schemat”. Wydaje mi się, że instruktorzy robią wielki błąd ucząc w ten sposób przyszłych kierowców. Jazda po pasie ruchu z wykorzystaniem lusterek, a w szczególności prawego lusterka jest banalna i jadąc w ten sposób w każdej chwili można zapanować nad autem. Metoda na schemat nie sprawdzi się kiedy słupek na łuku będzie przesunięty lub będzie ich więcej (dochodzi jeszcze stres i się gubimy). obrót kierownicy w niewłaściwym momencie i cały manewr bierze w łeb. Nauczenie się łuku na wyczucie zajęło mi 20 minut i już pierwszy wyszedł mi bez problemu. A i na egzaminie egzaminator inaczej patrzy kiedy widzi, że za kółkiem się myśli, a nie tępo wykonuje 2 obroty kierownicą.
pozdrawiam
zazdroszcze wam, ja jutro mam 7 egzamin, luku jak nie umialam tak nie umiem. kazdy radzi inaczej. dzis na jazdach instruktor kazal mi patrzec w lusterka na łuku, a jak juz jazdy konczyłam to powiedział, ze nie wolno w lusterka patrzec.! no i tyle w temacie. powoli zaczynam miec dosc juz tego calego zdawania.
imperissable_ i jak zdałaś ? Ja dzisiaj miałem 2gie podejście i tym razem łuk mi wyszedł idealnie. Robiłem podobnie jak za pierwszym razem co oblałem tylko troszkę zmodyfikowany był ten sposób i się udało
Nie robiłem na wyczucie tylko patrzyłem na lusterka i na słupki wiem, że to jest trochę ryzykowne bo tak jak wyżej kolega napisał wystarczy, że coś nie tak zrobisz i manewr bierze w łeb. Bardzo bałem się łuku chociaż wiedziałem, że go dobrze umiem, ale co innego jest na nauce a co innego na egzaminie.
Po zdanym egzaminie baaaardzo się cieszyłem i kamień z serca mi w końcu spadł bo ostatni czasy cały czas myślałem o tym egzaminie i o tym feralnym łuku :/
Powodzenie dla przyszłych pokoleń
Pytanie do Fachowców
Siadlam na placu do łuku elegancko ruszam i bach zgaslo znim ruszylo dugi zgaslo,, chyba 4 razy…… Patrze nie wiem co sie dzieje!(wogole nie wiedzialam ze nie moze zgasnąc!co jak co ale ze nie rusze to bym nie pomyslala!(wstyd!)
na to egzainator grzecnie ze nie moze mi zgasnac 2 razy! ale to nigdzie nie jest napisane!za m-c kolejny egzamin praktyczny gdzie moge zlalezcinfom o tym ile razu wh przepisow moze na placu na manewrach i na miescie auto zgasnać?!
Prosze o wskazówki gdzimoge sie ztym zapoznac pozdrawiam
Podczas egzaminu praktycznego dwukrotne zgaśnięcie silnika w aucie jest zakwalifikowane jako nieumiejętność używania mechanizmów sterowania pojazdem. Pozdrawiam.
ok Rene ,na podstawie: podaj mi wykładnię przepiu na to lib gdzie to znajdę?
Dziennik ustaw nr 217 z 2005r, rozporządzenie o szkoleniu i egzaminowaniu. Dwa razy źle wykonałaś zadanie które nazywa się „płynne ruszanie i jazda po pasie ruchu do przodu i do tyłu”. Jak Ci zgasł samochód to nie było to płynne ruszanie. Używaj gazu, to Ci nie zgaśnie.
Na mieście jest tak samo, jak raz Ci zgaśnie w przypadku wykonywania manewru wymagającego płynnego ruszenia to masz błąd. Za drugim razem masz już negatywny wynik. Każde zadanie możesz wykonać nieprawidłowo jeden raz. Nie licząc tych błędów skutkujących ‘stworzeniem zagrożenia dla życia i ludzkości blabla’, tych nie możesz popełnić. Np. wjazd na czerwonym, przejechanie STOPu bez zatrzymania itd. Wtedy egzamin jest od razu przerwany.
Kłaniam się nisko za rzeczowe info.
pozdrawiam
precyzyjne manewrowanie grande punto to koszmarek(zabudowany i słaba widoczność), ale można opanować.
Po pierwsze. Metoda idealna – jedne obrót przy pierwszej tyczce (jadąc do tyłu), i wyprostowanie gdy w prawym lusterku zobaczymy, ze wyjechał ”na prosta”.
Jak to mawiał mój instruktor ”i tak wiem, że g***o widzisz, ale i tak patrz do tyłu”. :p
Po drugie. Radze robić łuk dyskretnie zerkajac w lusterka i udawac, ze sie patrzy przez tylna szybe.
drugi sposób był przetestowany przeze mnie niezliczoną ilość razy. egzamin też zdałem jadąc tym właśnie sposobem. prawe lusterko zaraz za pierwszą tyczką i wykonuje się pełny obrót w prawo. jak w lusterku (prawym) widać już linię pasa równolegle to obrót w lewo i przez tylną szybę obserwuje się środkowy słupek który ma być na środku tylnej szyby.
a przez tylną szybę naprawdę idealnie widać. kombajnem by cofnął tą metodą
może Ty widzisz przez tylną szybe, ja nie
ale musze sie pochwalić, że jadąc tak jak napisałam wcześniej, zdałam egzamin
warto sprawdzić
czy kołami nie jedziesz po linii to nie widać w tylnej szybie. a w lusterka nie trzeba patrzeć się dyskretnie tylko można normalnie.
byle po drodze zaliczyć spojrzenie przez tą tylną szybę.
z tym patrzeniem przez tylną szybę, jak się ma okulary, to wcale nie jest takie fajne, bo widoczność ograniczają „słupki” okularów. Już na prostej jest ok, ale na zakręcie nie za bardzo. Ponadto, wykonując taki manewr już w sytuacjach życiowych, gdy widzimy, że się nie zmieścimy , możemy sobie skorygować- podjechać trochę do przodu…. na egzaminie nie możemy korygować, więc jeśli metoda słupkowa jest skuteczna, nie widzę powodu,żeby ją dyskryminować.
czyli sposob drugi-robimy obrot o 260st, gdy lusterko jest obok 1 pacholka?
19-go miałam egzamin praktyczny na kat.B.Przejechałam poprawnie jazdę po łuku do przodu i do tyłu.Egzaminator uznał za błąd to,że nie odwracałam się przez ramię.Powiedział,że to zła technika jazdy.Powinno być jasno określone,że należy się odwrócić nie jak się komu podoba.Patrzyłam w lusterka również przez tylną szybę ale nie odwracałam się przez ramię.Mój instruktor mówił,że nie jest to konieczne.Ja uważam,że nawet niebezpieczne,ponieważ nie widzę lewej strony pojazdu,głowy nie odwrócę o 180 st.więc nie widzę dokładnie co z tyłu,nie trzymam dobrze kierownicy,nogi zsuwają się z pedałów.Proszę niech mi ktoś powie,gdzie jest taki przepis,że muszę się odwrócić.Dziękuję
Jeśli patrzyłaś przez tylną szybę to robiłaś to przecież „odwrócona przed ramię”…? Inaczej się chyba nie da.
Nie 260 stopni.
360 stopni, czyli pełne kółko. Napis Nissan będzie w tej samej pozycji co na prostych kołach.
mama pytanie czy jeden pełny obrót w prawo znaczy do oporu? I jak 2 metoda sprawdza się na skodzie fabii?
Jeden pełny obrót kierownicą w prawo, oznacza, że jak trzymasz kierownicę w pozycji „za 15 trzecia”, to po obrocie kierownicą Twoja lewa ręka będzie się znajdować w tej samej pozycji co przed i napis na kierownicy będzie ustawiony tak jak w pozycji „na prostych kołach”.
Witam fakt łuk sprawia trudność , ale mnie uczą ,że przy drugim pachołku lekko skręcam w prawo kierownicą , a przy trzecim do oporu w prawo , potem pojawia się czwarty pachołek i jak zniknie w prawej tylnej małej szybce wtedy samochód ustawi się na piatą tyczkę i wówczas prost€jemy koła czyli odkręcamy kierownicę w lewo , oczywiscie jazda jest na sprzęgle i hamulcu , co do wypowiedzi o kombajnie , to powiem , że stwierdzenie jest nieadekwatne mam nadzieję , że ta metoda będzie trafiona a tak w ogóle to troche kombinacji myślowej też nie zaszkodzi
Za która tyczka jeden pelen obrot nie liczac tych otaczajacych koperte?
Aninimx
Za mna tez drugie podejscie,oblałam na łuku najechajac na linie:( łuk robiłam bardzo dobrze a tu nie wiem chyba stres…. i kolejny egzamin przede mna….