Sposób na zaliczenie jazdy „po łuku”

Do zadań, które musimy zaliczyć na egzaminie praktycznym na prawo jazdy zalicza się jazda po pasie ruchu do przodu i do tyłu – popularnie nazywana jazdą po łuku. O ile jazda do przodu nie powinna nikomu sprawić kłopotu, o tyle cofanie pod wpływem stresu czasem potrafi być problemem. Pas ruchu zaraz za autem jest niewidoczny przez tylną szybę, a lusterka nie mogą być ustawione na linie. Jeden błąd i łatwo możemy wypaść z obranej trasy.

Jeżeli jazda do tyłu po łuku w klasyczny sposób (tzn. po prostu ‚na wyczucie’) jest dla Ciebie kłopotem – możesz zastosować przedstawiony tutaj trik.

Zakładamy, że przejechaliśmy łuk do przodu i stoimy w ‚kopercie’.

  1. Rozpoczynamy jazdę do tyłu.
  2. Zamiast patrzeć w tylną szybę, patrzymy szybę prawych tylnych drzwi. Widząc w niej pierwszą tyczkę (na obrazku „1″) wykonujemy kierownicą pół obrotu w prawo.
  3. Mijamy w ten sposób jeden pachołek (2).
  4. Kiedy w okienku pojawi się trzecia tyczka (3) wykonujemy kolejne pół obrotu.
  5. Teraz obserwując tor jazdy przez tylną szybę czekamy na moment kiedy środkowa tyczka stanowiska, do którego zmierzamy (5) znajdzie się niemal na środku szyby. W tym momencie prostujemy koła i pilnując linii spokojnie cofamy do końca. [alternatywna wersja momentu prostowania kół to kiedy tyczka 5 pojawia nam się na równi z pasem bezpieczeństwa obok środkowego zagłówka]

W ten sposób triumfalnie zaliczamy łuk. ;) Opisany sposób jest stosowany na Nissanie Micra, ale powinien działać na każdym z samochodów egzaminacyjnych.

Drugi sposób – jeszcze pewniejszy

Najnowsze odkrycie naukowców z NASA, czyli jeszcze prostszy sposób na jazdę po łuku.

Różnica między wyżej opisanym patentem polega na tym, że podczas cofania zamiast dwóch pół-obrotów wykonujemy jeden pełny obrót kierownicy w prawo, w momencie kiedy prawe lusterko mija pierwszą narożną tyczkę (1) stanowiska. Samochód pięknie jedzie nam do tyłu po łuku, po czym w odpowiednim momencie odkręcamy z powrotem kierownicę o jeden cały obrót w lewo i kierujemy się do końcowego stanowiska. I voilà! :)

Kilka uwag co do tego zadania

  • lusterka muszą być ustawione jak na jazdę po mieście, można z nich korzystać, ale nie wyłącznie z nich, gdyż jest to traktowane jako błąd. rozporządzenie o egzaminowaniu osób ubiegających się o uprawnienia do kierowanie pojazdami mówi: „obserwacja toru jazdy pojazdu zgodnie z techniką kierowania przez tylną szybę pojazdu i lusterka„.
  • nasza jazda powinna być płynna. dlatego dobrze jest toczyć się powoli kontrolując napęd sprzęgłem. dobrze też przy ruszaniu pomóc sobie gazem – auto egzaminacyjne może mieć inaczej działające sprzęgło, niż to do którego przyzwyczailiśmy się na jazdach – ruszanie samym sprzęgłem to ryzyko, że silnik nam niespodziewanie zgaśnie.
  • podczas wykonywania zadania przejechanie linii wyznaczającej zewnętrzne krawędzie łuku lub najechanie na pachołek to błąd skutkujący przerwaniem egzaminu. jeżeli zatrzymamy samochód lub zgaśnie nam silnik zachowujemy drugie podejście. jeśli zatrzymamy się za wcześnie, na przerywanej linii koperty (stanowiska) – przysługuje nam jeszcze jedna próba. również najechanie na linię wyznaczającą łuk (nie przejechanie jej) to błąd, ale dający możliwość powtórzenia zadania. dlatego też np. cofając na zakręcie łuku czujemy, że przedobrzyliśmy i na pewno zaraz przejedziemy przez linię – dobrze jest wdepnąć hamulec i spróbować jeszcze raz.

  • Powodzenia!

    © Michał Hozer
    sprawdź stronę autora