Czynności kontrolno-obsługowe

jak się ubrać na egzamin

Zalecany strój dla Pań na jazdy i egzamin.

Aby zaliczyć pozytywnie egzamin musimy wykonać tzw. obsługę pojazdu. Ten etap egzaminu polega na popisaniu się przed egzaminatorem naszą ogromną wiedzą z zakresu motoryzacji. Konkretniej: mamy włączyć jedno ze świateł (a nawet sprawdzić czy działa) oraz wskazać i omówić jeden z elementów znajdujących się pod maską auta egzaminacyjnego. Oba zadania wykonujemy na placu i są warunkiem do przejścia do następnego etapu – jazdy po pasie ruchu, czyli ‚łuku’. Warto opanować wszystkie możliwości gdyż nigdy nie wiemy co przyjdzie nam omawiać – zadania są przez nas losowane, po jednym z obu kategorii.

Światła

  1. światła pozycyjne – z przodu i z tyłu + podświetlenie tablicy rejestracyjnej
  2. światła mijania – z przodu
  3. światła drogowe – z przodu
  4. kierunkowskaz lewy
  5. kierunkowskaz prawy
  6. światła awaryjne
  7. światło hamowania (stop)
  8. światło przeciwmgłowe tylne
  9. światło cofania (biegu wstecznego)

Egzamin nie obejmuje sprawdzania świateł przeciwmgłowych przednich, które normalnie znajdują się poniżej przednich kierunkowskazów (o ile dany model ma takowe na wyposażeniu).

Wylosowane światło musimy włączyć, wysiąść i wskazać egzaminatorowi. Stwierdzamy, że światło działa i wracamy do kabiny aby je wyłączyć. Co do sygnału dźwiękowego, który znajduje się w drugiej puli (tej od zadań ‚pod maską’ to po prostu wciskamy klakson robiąc BIP! i także stwierdzamy, że działa.

Należy pamiętać:

  • Światła sprawdzamy sprawdzamy na włączonym zapłonie – kluczyk przekręcony tak aby zapaliły się kontrolki.
  • Jeżeli silnik pracuje to sprawdzimy wszystkie światła poza światłem cofania. Jak ktoś nie wie dlaczego, to niech spróbuje wbić bieg i wysiąść. ;)
  • W takiej sytuacji zwracamy się do egzaminatora o pomoc w sprawdzeniu światła. To samo tyczy się światła hamowania (‚stopu’), niezależnie czy silnik jest uruchomiony czy nie. Egzaminator wtedy udaje się ‚na tyły’ samochodu, my wciskamy pedał hamulca.
  • Pamiętaj też, że aby włączyć światło przeciwmgłowe oraz światła drogowe (długie) musisz mieć najpierw włączone światła mijania.

Przełącznik świateł:

Przełącznik to ten lewy bolec za kierownicą, jakby ktoś nie wiedział. :) Przełącznikiem obsługujemy wszystkie światła za wyjątkiem awaryjnych.

  • Pierścień 1 ma trzy pozycje: OFF (wyłączone) -> światła pozycyjne -> światła mijania.
  • Pierścień 2 to światła przeciwmgłowe. OFF -> światło przeciwmgłowe tylne -> światła przeciwmgłowe przednie – o ile dany model jest w nie wyposażony, ten na zdjęciu powyżej jak (nie)widać takich nie posiada. W wersji z tylko tylnym światłem może występować pierścień, który po przekręceniu wraca (odskakuje) na poprzednią pozycję. Światło się włącza, powtórzenie zabiegu je wyłącza. Może to być mylące dla osób uczących się na pierścieniu, który zostaje w jednej albo drugiej pozycji.
  • Popchnięcie przełącznika od siebie włącza światła drogowe na stałe, pociągnięcie go do siebie pozwala na puszczanie krótkich sygnałów świetlnych za pomocą świateł drogowych.
  • Przełącznik góra-dół to kierunkowskazy prawy i lewy

Ten czerwony przycisk służy do włączania i wyłączania świateł awaryjnych.

Pod maską

Pod maską mamy tylko 5 elementów do wskazania, na egzaminie losujemy jeden z nich:

  1. bagnet (lub ‚wskaźnik prętowy’) do pomiaru poziomu oleju
  2. korek wlewu oleju
  3. zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego
  4. zbiornik płynu hamulcowego
  5. wlew/zbiornik płynu do spryskiwaczy

Na egzaminie w przypadku zbiorników, poza wskazaniem, musimy sprawdzić poziom płynów. A raczej udowodnić egzaminatorowi, że wiemy jak to zrobić. Zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego ma miarę minimalnego i maksymalnego poziomu zalania z tyłu, zbiornik płynu hamulcowego z lewej strony. Ze spryskiwaczem problem polega na tym, że nie widać ile go jest nalane. W takim wypadku należy po prostu zawsze lać do pełna. Ewentualnie obecność płynu możemy sprawdzić po prostu używając spryskiwacza szyby.

To tyle. W razie czego proszę komentować tutaj lub na forum. Powodzenia.

© Michał Hozer
sprawdź stronę autora